ŚwiatWiceprezes LOT, Tomasz Balcerzak: Dreamlinery LOT-u są prawne i bezpieczne

Wiceprezes LOT, Tomasz Balcerzak: Dreamlinery LOT‑u są prawne i bezpieczne

17.01.2013 08:35, aktualizacja: 17.01.2013 11:15

Należące do LOT-u Dreamlinery są sprawne i bezpieczne, ale zdecydowaliśmy
się na dokonanie rekomendowanych przez amerykański Federalny Urząd ds. Lotnictwa i Boeinga przeglądów ze względu na bezpieczeństwo - powiedział wiceprezes LOT Tomasz Balcerzak.

Jak podkreślił w czwartek na konferencji prasowej to, że Boeing 787, który w środę poleciał do Chicago i został tam "uziemiony" jest sprawny, potwierdziła inspekcja Urzędu Lotnictwa Cywilnego przeprowadzona przed odlotem samolotu z Warszawy.

Balcerzak powiedział, że amerykański Federalny Urząd ds. Lotnictwa oraz firma Boeing rekomendowały przeprowadzenie przeglądów technicznych i LOT - ze względu na bezpieczeństwo - zdecydował się je wykonać. - Stąd decyzja o tymczasowym wstrzymaniu lotów Boeingów 787 - dodał.

Wiceprezes LOT zaznaczył jednocześnie, że we wszystkie planowane rejsy długodystansowe - za wyjątkiem czwartkowego rejsu do Pekinu - polecą Boeingi 767. Podkreślił jednocześnie, że przewoźnik ma operacyjne zabezpieczenie rejsów do końca marca. - Myślę, że do tego czasu problemy z dreamlinerami zostaną rozwiązane - dodał.

Polskie Linie Lotnicze LOT zmuszone były odwołać rejs powrotny swojego boeinga 787 dreamliner z USA. Odbywająca swój pierwszy transatlantycki lot maszyna przyleciała w środę wieczorem czasu lokalnego z Warszawy do Chicago. Wcześniej amerykański Federalny Urząd do spraw Lotnictwa zdecydował o uziemieniu wszystkich Dreamlinerów z powodu usterki baterii.

Dreamliner LOT-u miał zgodnie z planem kilka godzin później wylecieć z powrotem do Warszawy. Maszyna, podobnie jak wszystkie inne boeingi 787 w USA, została na polecenie władz amerykańskich uziemiona w związku z usterkami, jakie w ostatnim czasie wykryto w tego typu samolotach.

LOT-owski dreamliner zostanie poddany kontroli i na razie nie wiadomo, kiedy będzie mógł opuścić chicagowskie lotnisko O'Hare. Linie lotnicze zmieniają pasażerom rezerwację na inne loty.

"Firma Boeing i FAA (amerykański Federalny Urząd ds. Lotnictwa)rekomendowały zarządowi LOT-u odwołanie rejsu w związku z prowadzonym dochodzeniem. Ma to związek z decyzją FAA o uziemieniu wszystkich samolotów typu Boeing 787 w Stanach Zjednoczonych" - napisał w specjalnym oświadczeniu dla mediów Frank Joost, dyrektor w PLL LOT ds. sprzedaży na Amerykę Północną.

Informację podano kilka minut po lądowaniu na płycie lotniska O'Hare dreamlinera LOT-u, który wyleciał w środę po południu czasu polskiego z lotniska Chopina. Maszyna była w powietrzu, kiedy podano informację, że z powodu wykrytej usterki baterii stwarzającej potencjalne zagrożenie pożarem FAA czasowo uziemił w środę wszystkie samoloty Boeing 787 Dreamliner.

Załoga LOT-owskiego dreamlinera o uziemieniu także ich maszyny i odwołaniu rejsu powrotnego do Warszawy dowiedziała się już po wylądowaniu na lotnisku O'Hare. - Byliśmy zaskoczeni - powiedział kapitan Krzysztof Lenartowicz, opuszczając terminal chicagowskiego lotniska.

- Już na ziemi dotarła do nas informacja o tym, że cała flota jest uziemiona i niewiele więcej możemy w tej chwili powiedzieć. Nie wiemy, co będzie dalej - dodał kapitan Stanisław Radzio.

Obaj piloci zaznaczyli, że w trakcie lotu maszyna sprawowała się znakomicie i nie było żadnych problemów. Kapitanowie Lenartowicz i Radzio do momentu lądowania w Chicago byli przekonani, że pilotowany przez nich boeing 787 poleci za kilka godzin z powrotem do Polski.

- Lot z Warszawy do Chicago był bardzo dobry. W Warszawie mieliśmy niewielkie opóźnienie ze względu na procedurę odladzania samolotu po opadach śniegu, ale opóźnienie zmniejszyliśmy do 40 minut. Wszystko było dobrze i myśleliśmy, że samolot poleci z powrotem do Warszawy. Byliśmy pewni, że tak się stanie - powiedział Lenartowicz.

Pasażerowie pierwszego rejsu transatlantyckiego dreamlinera w barwach LOT-u po przylocie do Chicago oceniali rejs z Warszawy jako "komfortowy i bezstresowy". Każdy z 208 pasażerów otrzymał certyfikat poświadczający udział w pierwszym locie przez Atlantyk.

- Były niepokojące sygnały, że samoloty muszą się jeszcze dotrzeć i nawet byłam zdziwiona, że za Atlantyk poleciał już 16 stycznia, ale zawsze należy wierzyć, że przewoźnik nie zdecyduje się wypuścić samolotu z jakąkolwiek usterką, bo w końcu chodzi o bezpieczeństwo. Pod każdym względem samolot jest lepszy w porównaniu z innymi eksploatowanymi przez LOT - powiedziała jedna z pasażerek Ewa Lubicz-Nowicka.

Na kilka godzin przed zaplanowanym wylotem boeinga 787 z Warszawy do Chicago pojawiły się informacje o problemach takich maszyn w Japonii. Dwie linie lotnicze w tym kraju wstrzymały loty wszystkich samolotów tego typu. Większość pasażerów po przylocie do Chicago stwierdziła, że dotarła do nich ta informacja jeszcze przed wylotem.

- Jestem bardzo zadowolony z tego lotu. Po informacjach z Japonii trochę się denerwowałem przed lotem, ale po wejściu na pokład byłem już spokojny. To jest jeden z najnowocześniejszych samolotów i czułem się naprawdę bezpiecznie - powiedział Wiesław Tęczyński, który z Polski powrócił dreamlinerem do Chicago.

Po decyzji FAA odwołano ceremonię powitania dreamlinera LOT-u na lotnisku w Chicago z udziałem burmistrza tego miasta Rahma Emanuela, gubernatora stanu Illinois Pata Quinna oraz delegacji rządowej z Polski: wiceminister spraw zagranicznych Beaty Stelmach, ambasadora RP w Stanach Zjednoczonych Ryszarda Schnepfa oraz wiceprezes Boeinga na Europę Środkowo-Wschodnią Henryki Bochniarz.

Zrezygnowano także z udostępnienia dziennikarzom wejścia na pokład LOT-owskiego Dreamlinera, co było jednym z punktów zaplanowanej uroczystości powitalnej na O'Hare. Także bez udziału mediów otwarto w hali terminalu nr 5, obsługującego zagraniczne połączenia, wystawę "Frank Piasecki i inni polscy inżynierowie lotnictwa" poświęconą Polakom, którzy współtworzyli amerykański przemysł lotniczy.

Rzecznik PLL LOT Marek Kuciński w programie "Wstajesz i Wiesz" powiedział: "podtrzymuję, że usterki, które doprowadziły do decyzji o uziemieniu wszystkich samolotów Boeing 787 Dreamliner, w naszych samolotach nie występowały". - Z tego, co wiem, lot do Chicago odbył się prawidłowo - dodał rzecznik LOT.

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (464)
Zobacz także