"Wczoraj był tutaj armagedon". Relacja Polaka z miejsca tragedii na Malcie
Na Malcie prowadzone są poszukiwania 13-letniej Polki, którą w poniedziałek wzburzone fale porwały podczas spaceru po nabrzeżu w miejscowości Cirkewwa. Wirtualna Polska rozmawiała z Polakiem przebywającym w miejscu, w którym doszło do tragedii.
Waldemar Zaremba, Polak przebywający na Malcie, relacjonuje w rozmowie z WP, że miejsce, w którym doszło do tragedii, jest intensywnie uczęszczane i położone w strategicznym punkcie wyspy.
- To jest miejsce, gdzie jest przystań promowa na sąsiednią wyspę Gozo - tłumaczy.
Jak mówi, kiedy we wtorek około godziny 17 wracał promem z Gozo na Maltę, w rejonie przystani panowało poruszenie. - I rzeczywiście, kiedy wpływaliśmy z powrotem na Maltę, było duże poruszenie, bardzo dużo służb ratowniczych - opisuje Polak.
Relacja Polaka z miejsca tragedii na Malcie
Jak dodaje pan Waldemar, w rejonie wypadku cały czas prowadzona jest akcja ratunkowa. - Lata tam dużo helikopterów, jest dużo łodzi. Rzeczywiście widać, że ta ratunkowa akcja cały czas trwa - mówi.
Zdaniem naszego rozmówcy, zaangażowanie maltańskich służb jest bardzo poważne. - To nie są żarty, bo wojskowe helikoptery latają tam cały czas - dodał.
Pan Waldemar wyjaśnia również, że nagrał fragment akcji ratunkowej w momencie, gdy prom wpływał do portu. - Helikoptery wiszą w zasadzie nad tym miejscem - relacjonuje, podkreślając, że miejsce wypadku znajduje się tuż obok przystani promowej w miejscowości Cirkewwa.
"Wszyscy się dziwią, co się wydarzyło"
Jak przyznaje Polak, wydarzenie stało się jednym z głównych tematów rozmów wśród turystów. - Wszyscy się dziwią, co się wydarzyło - mówi Wirtualnej Polsce pan Waldemar.
Jednocześnie zwraca uwagę na ogromną różnicę w warunkach pogodowych pomiędzy poniedziałkiem a wtorkiem. - Były potworne warunki. Dzisiaj (wtorek) było widać piękne słońce, cieplutko, fantastyczne warunki, fantastyczna pogoda - zaznacza. - Wczoraj (poniedziałek) był tutaj armagedon, urwanie chmury, burza, deszcz, wichura - wylicza.
- Wszyscy się zastanawiają, co skłoniło te osoby, żeby tam pójść. To jest jakaś straszna nieodpowiedzialność. To są potężne urwiska - dodaje, podkreślając, że w tej części wyspy szybko zapada zmrok. - Robi się ciemno około godz. 18.30 - relacjonuje.
Co wiemy o przebiegu zdarzenia w Cirkewwie?
Do wypadku doszło w poniedziałek, kiedy 13-latka razem z ojcem i bratem wybrała się na spacer. Stała za barierkami na nabrzeżu, gdy nagle uderzyła w nie silna fala. Rzuciła ona ojca i brata dziewczynki na betonową ścianę nabrzeża, nastolatkę wciągnęła do wody. Ojciec próbował ratować córkę. Bezskutecznie. Sam odniósł przy tym obrażenia, trafił do szpitala. Został z niego wypisany we wtorek rano.
Polski konsul w Valletcie Jarosław Mikus potwierdził w rozmowie z dziennikiem "Times of Malta" narodowość dziewczynki. Zapewnił, że rodzina otrzymuje wsparcie od polskiej ambasady.
Ratownicy we wtorek odnaleźli na skałach kurtkę 13-latki. Leżała w pobliżu punktu widokowego Sunset Viewpoint. Rodzina dziewczynki potwierdziła, że kurtka należy do niej.
Natalia Kamińska, dziennikarka Wirtualnej Polski