W rocznicę likwidacji getta

64. rocznica likwidacji krakowskiego getta została wczoraj uczczona tradycyjnym już marszem pamięci. Uczestnicy, przedstawiciele społeczności żydowskich z Polski i zagranicy, władze miasta oraz krakowianie, przeszli trasą, którą 13 marca 1943 roku hitlerowcy prowadzili Żydów w czasie likwidacji getta. Uroczystość rozpoczęła się na pl. Bohaterów Getta.

Obraz

- Nigdy nie możemy zapomnieć o tym, co się wydarzyło - mówił Rafał Rostecki, wicewojewoda krakowski. Wtórował mu Wiesław Starowicz, wiceprezydent miasta. - Cierpienia, jakich doznali Żydzi, ofiary nazistowskiej nienawiści, także tu w Krakowie, nie mogą być zapomniane. Kraków pamięta i nie zapomni - podkreślał.

Wydarzenia z 13 marca 1943 roku przypominał Tadeusz Jakubowicz, przewodniczący Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Krakowie. - Z tego miejsca zostaliśmy wygnani po likwidacji getta. Szliśmy tylko w jednym kierunku, stamtąd nie było już powrotu, chyba tylko przez obozy zagłady albo ucieczkę. To udało się mnie i mojej rodzinie.

Naczelny rabin Galicji, Edgar Gluck odmówił kadisz - modlitwę za zmarłych. Następnie uczestnicy marszu przeszli ulicą Lwowską, Limanowskiego, Wielicką i Jerozolimską. Przy jednym z ocalałych fragmentów murów getta na ul. Lwowskiej złożyli kwiaty. Pod pomnikiem na terenie byłego obozu w Płaszowie odmówiono modlitwę.

Marcel Goldman z Tel Awiwu, członek Towarzystwa Przyjaźni Polsko - Izraelskiej, autor książki "Iskierki życia", w której opisał losy swojej rodziny i przyjaciół w czasach wojny, pierwszy raz uczestniczył w marszu. Urodzony w Krakowie, wojnę przetrwał dzięki tzw. aryjskim papierom. Jemu i jego rodzinie udało się wydostać z getta.

- Uciekliśmy w 1942. Pomógł nam przodownik polskiej policji granatowej, wprawdzie opłacony, ale wykonał swoją część umowy. Wyprowadził mnie, mojego ojca, mamę, siostrę i kuzynkę. Anna Bielecka nie pamięta czasów wojny, urodziła się w 1942 r. Jej ojciec był Polakiem, dlatego razem z mamą przeżyły. Z opowieści rodzinnych wie, że bez pomocy Polaków nikt by się nie uratował.

Na marszu nie zabrakło także młodzieży. Kinga Sława i Agata Adamowicz z XIII LO przyszły zachęcone przez swoją nauczycielkę historii. - Trzeba pamiętać o tym, co się stało, żeby zapobiec takim wydarzeniom w przyszłości - mówią. Niemcy stworzyli getto w krakowskim Podgórzu 3 marca 1941 r. Przenieśli tam żydowskich obywateli miasta, a także mieszkańców okolicznych miejscowości. Podczas likwidacji getta 6 tys. osób trafiło do obozu w Płaszowie, 2 tys. do Auschwitz-Birkenau, tysiąc zostało zamordowanych na Umschlagplatzu, dzisiaj pl. Bohaterów Getta.

Edyta Tkacz

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód