W PiS nerwowo, politycy staną przed komisją. Fala komentarzy
Jarosław Kaczyński zgłosił Mateusza Morawieckiego do partyjnej komisji etyki. Fakt ten jest szeroko komentowany w mediach społecznościowych. "PiS Kaczyńskiemu pęka w szwach" - stwierdził Łukasz Rzepecki z Konfederacji. "W PiS jest komisja etyki?" - żartobliwie zapytał rzecznik rządu, Adam Szłapka.
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek przekazał, że m.in. Mateusz Morawiecki decyzją Jarosława Kaczyńskiego trafi przed partyjną komisję etyki. Jak dodał, ma to związek ze "szkodliwymi" wypowiedziami. W połowie lutego prezes PiS zadeklarował, że "każdy, kto zabierze głos w szkodliwych dyskusjach, zostanie zawieszony".
Dodajmy, że poza Morawieckim przed komisję wysłano również Ireneusza Zyskę i Mirosławę Stachowiak-Różecką. Cały czas trwa rozpatrywanie sprawy Patryka Jakiego. Wszystkie to osoby zostały zgłoszone z powodu wspomnianego złamania zakazu "szkodliwych dyskusji" w mediach społecznościowych.
Ostatnie wydarzenia z PiS wzbudziły spore zainteresowanie wśród politycznych rywali Morawieckiego. W mediach społecznościowych pojawiło się sporo wpisów ws. byłego premiera. Bartosz Arłukowicz z Koalicji Obywatelskiej sprawdził, kto zasiada w komisji etyki PiS.
"Szanowni Państwo! Oto komisja etyki PIS. Na czele pani Witek. Ta od OIOM. Zalewska od PCK. Magister Adamczyk. Karczewski od dyżurów szpitalnych i ciepłego człowieka. I Ast. Pisowski konstytucjonalista. Etyka aż furcy! Trzymamy kciuki panie Morawiecki" - napisał Arłukowicz w mediach społecznościowych.
"Najciekawsze w tej całej awanturze w PiS: Jaki wali w Morawieckiego? To 'złożony kontekst'. Morawiecki się odwinął? To 'naruszenie zakazu'" - zauważył Adrian Zandberg z Razem.
"W PiS jest komisja etyki?" - zapytał ironicznie Adam Szłapka, rzecznik rządu.
"W PiS trwa wojna domowa, w ruch poszły partyjne sądy. Postępuje dekompozycja PiS-u. Chętnych na schedę po Kaczyńskim jest wielu. To, co się dzieje, pokazuje dobitnie, że jedyne, co obecnie ich łączy, to strach przed trafieniem przed komisję etyki. Zobaczymy, czy Morawiecki zostanie dotkliwie ukarany. Natomiast możemy być pewni, że 'Zjednoczona Prawica' zaczyna się kończyć" - skomentował Bartosz Bocheńczak z Konfederacji.
"PiS jest w fazie wojny domowej, za posiadanie własnego zdania trafia się przed partyjny sąd. Chyba kiedyś już to przerabiałem. Ot cała tajemnica 'złożonego kontekstu'. Skoro Morawiecki i Jaki są na 'celowniku' Nowogrodzkiej, to znaczy, że PiS Kaczyńskiemu pęka w szwach. Jeżeli jedynym spoiwem partii staje się strach przed komisją etyki, to znak, że projekt 'Zjednoczona Prawica' właśnie przestaje istnieć - wtórował mu partyjny kolega, Łukasz Rzepecki.
Źródło: X