Trwa ładowanie...

Uznana za niebezpieczną Ewelina C. wyszła na wolność

Ewelina C. zakończyła 6-letnią karę więzienia za próbę zabójstwa niemowlęcia i opuściła zakład karny w Lublińcu - poinformował rzecznik placówki Piotr Ciwiński. Kobieta musi informować policję o zmianach miejsca zamieszkania i planowanych wyjazdach. Tymczasem w opinii dyrektora więzienia, Ewelina C. powinna trafić do ośrodka dla niebezpiecznych przestępców w Gostyninie.

Share
Uznana za niebezpieczną Ewelina C. wyszła na wolność
Źródło: PAP, Fot: Waldemar Deska
d16zfwo

Ewelina C. to pierwsza kobieta objęta - uchwaloną w ubiegłym roku - ustawą o obligatoryjnym leczeniu przestępców z zaburzeniami po odbyciu przez nich kary więzienia. C. jest osobą stwarzającą zagrożenie, ale nie trafi do zamkniętego ośrodka - zdecydował pod koniec czerwca częstochowski sąd okręgowy. Przestępczyni nie będzie także przymusowo leczona psychiatryczne, gdyż czerwcowe orzeczenie nie jest prawomocne. Kobieta będzie natomiast nadzorowana, musi też podjąć leczenie w poradni zdrowia psychicznego.

25 lipca Prokuratura Okręgowa w Częstochowie złożyła apelację od czerwcowego postanowienia sądu. Poinformowano, że ma ona charakter formalny, co oznacza, że nie kwestionuje istoty orzeczenia sądu, a jest związana z niewskazaniem przez sąd konkretnej placówki, w której C. miałaby odbyć terapię.

d16zfwo

- Zaskarżyliśmy to postanowienie dlatego, że sąd nie wskazał konkretnej placówki, a ustawa (o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, stwarzającymi zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób) stanowi, że musi być ona na wskazana i powiadomiona, że taka osoba będzie w tej placówce poddana terapii. W naszej ocenie nie może być to określone w sposób ogólny - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

Apelacja została złożona 25 lipca. Do tej pory nie została rozpoznana.

Jak dodał Ozimek, w związku z tym, że czasu do opuszczenia przez Ewelinę C. zakładu karnego było niewiele, prokuratura wniosła w apelacji o udzielnie zabezpieczenia poprzez zobowiązanie kobiety do informowania policji o miejscu zamieszkania i wyjazdach, co sąd uwzględnił. Nie później niż w ciągu 48 godzin od zwolnienia z zakładu karnego kobieta ma zgłosić się do kieleckiej komendy policji i podać swe aktualne miejsce pobytu.

"Zabrała rzeczy, które były jej własnością i rozliczyła się z zakładem karnym"

Piotr Ciwiński, rzecznik Zakładu Karnego w Lublińcu, poinformował w Polsat News, że Ewelina C. opuściła więzienie "na zasadach ogólnych, jak każdy inny osadzony, a więc zabrała te rzeczy, które były jej własnością, rozliczyła się z Zakładem Karnym, pobrała swój depozyt wartościowy. Mogły to być np. klucze do mieszkania bądź telefon komórkowy".

d16zfwo

Pytany, czy przy wyjściu z więzienia kobiecie towarzyszyła policja, powiedział: "policja zwróciła się do nas o pomoc przy zwolnieniu w celu zapewnienia bezpieczeństwa".

Rzecznik zakładu poinformował, że Ewelina C. "zostanie dowieziona do miejsca zamieszkania, pod adres, który podała". - Jest teraz osobą wolną, więc stanowi teraz sama o sobie - powiedział Ciwiński. I przypomniał, że "jest decyzja, postanowienie sądu o tym, żeby zastosować prewencyjny dozór wobec pani, która opuściła zakład karny".

Cisnęła dzieckiem o chodnik. "Ze wszystkimi bękartami będę tak robić"

Ewelina C. odbywała karę więzienia za usiłowanie zabójstwa 1,5-miesięcznego niemowlęcia. W 2008 roku przed apteką w Kielcach Ewelina C., która była w tym czasie w niechcianej ciąży, porwała z przypadkowego wózka kilkutygodniowe dziecko i cisnęła nim o chodnik. Niemowlę ledwie przeżyło. Przed sądem powiedziała, że chciała ukraść tylko wózek, a dziecko upadło przez przypadek.

Sąd wymierzając jej karę wziął pod uwagę okoliczności łagodzące, m.in. trudne warunki, w których się wychowywała i opinię biegłych, którzy uznali, że C. jest niedojrzała, a jej stopień inteligencji kształtuje się na granicy ociężałości umysłowej. Psychiatrzy uznali, że próbując zabić dziecko kobieta miała ograniczoną zdolność do pokierowania swoim postępowaniem przy zachowaniu pełnego rozumienia znaczenia czynu.

d16zfwo

Lekarze z zakładu w Lublińcu stwierdzili, że C. ma bardzo silne zaburzenia psychiczne i po wyjściu na wolność najprawdopodobniej podejmie kolejne próby zabijania dzieci. Sama kobieta potwierdziła obawy terapeutów, kiedy na jednej z rozpraw krzyczała: "ze wszystkimi bękartami będę tak robić".

W czasie pobytu w więzieniu była agresywna. Za napaść i oblanie wrzątkiem innej osoby została skazana dodatkowo na trzy miesiące pozbawienia wolności.

Źródło: PAP, RMF FM, Polsat News, WP.PL, TVN24

d16zfwo

Podziel się opinią

Share
d16zfwo
d16zfwo
Więcej tematów