Uśmiech Napieralskiego drogą do sukcesu?

Najnowszy sondaż Wirtualnej Polski pozwolę sobie wzbogacić sondażem CBOS-u sprzed dwóch lat: blisko 90% polskich maturzystów wyraziło w nim nadzieje, że będą mieli męża/żonę i dwójkę dzieci. Warto o tym pamiętać teraz, kiedy tak wielu z nas wpatruje się w analizy szans wyborczych Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL

Grzegorz Napieralski, swoim banalnym przekazem wyborczym i wystudiowanym uśmiechem prymusa ze szkolnej akademii wydźwignął lewicę z niebytu. Po wyborach prezydenckich parlamentarne szanse SLD wskoczyły – i jak pokazuje sondaż utrzymały się – na pułap 12- 13%. Niby nic, ale cieszy. Było dwa razy mniej. Skoczą wyżej? Przeskoczą „partię krzyża”? Obu głównym partiom, nota bene prawicowym, poparcie odrobinę spadło. Pod drzewkiem, z którego lecą jabłka uwijają się SLD i PSL, eseldowcom sztuczka z łapaniem elektoratu idzie jednak lepiej. Ze szczególną łapczywością wpatrują się oni w rubrykę sondażową „jeszcze nie wiem” (na kogo oddam głos w nadchodzących wyborach). W czerwcu odpowiadało tak 10% Polaków, w sierpniu już 17%. Gdyby tak zgarnąć chociaż połowę tej puli, Sojusz stanie się nieodzownym partnerem koalicyjnym w przyszłym rządzie. Rządzie… jak słodko to brzmi w uszach partii tylu byłych premierów i ministrów.

Sęk w tym, że lewica ma tak niewiele do zaaferowania, że aż dziw. Nie tylko ta w Polsce, w całej Europie lewica ma poważny kłopot z pozbieraniem się w czasach, w których praktycznie zanikła wielkoprzemysłowa klasa robotnicza. Robotnicy przełomu XIX i XX wieku mogli się wydawać najbardziej dynamiczną siłą społeczną na świecie. Rośli w liczbę i znaczenie, byli coraz lepiej wykształceni i zorganizowani, imponowali (albo przerażali) rosnącym zaangażowaniem w życie polityczne. Pięli się do góry, a wśród nich uwijali się inteligenci pewni, że towarzyszą pochodowi ku lepszej przyszłości budowanej przez wczorajszych wyklętych.

Było, minęło. Tak zwana Polska (znaczy PRL) znacznie dłużej mogła się pochwalić liczną klasą robotniczą, niż na Zachodzie, a ostatni europejski ogromny „prometejski” ruch oparty na pracownikach dużych zakładów przemysłowych to przecież nasza „Solidarność” lat 80. I także można tylko pokiwać głową: było, minęło… Nie ma nawet takiego wielkiego znaczenia, że lewica sprawująca wówczas władzę z woli Moskwy, zacięcie z „Solidarnością” walczyła myślą, mową i uczynkiem, z użyciem broni palnej włącznie. Gdyby nawet w pierwszym szeregu SLD stali dzisiaj dawni przywódcy solidarnościowego podziemia, Sojusz nie byłby wiele zyskał na pompowaniu „robotniczych postulatów”, bo robotnicy nie wierzą dzisiaj w wielkie idee, nie wykazują zapału do akcji solidarnościowych, dzieciom każą się uczyć, by nie musiały szukać pracy w zamykanych fabrykach, lecz by wspinały się po ścieżkach awansu w KFC.

Naturalną w tej sytuacji jest ucieczka w postulaty dotyczące, jak powiedziałby Karol Marks, „nadbudowy”, a nie „bazy”. W kraju, w którym przygniatająca większość młodych Polaków chce mieć dwójkę dzieci z jedną żoną (z jednym mężem) trudno o zbudowanie trwałych wpływów na szczudłach Parady Równości. Zwłaszcza, że partia rządząca jest w sytuacji uprzywilejowanej – gdyby opinia Polaków wahnęła się np. w stronę legalizacji eutanazji, większość sejmowa może uchwalić odpowiednie prawo w sześć tygodni. Zmiana prawa w podobnych kwestiach jest o wiele prostsza i szybsza, niż reformy finansów państwa czy chociażby wprowadzenie legendarnego „jednego okienka”.

Więcej poparcia dla SLD płynie stąd, że w wielu przejawach obrzydliwa walka PO z PiSem budzi u części publiczności odruch szukania partii równo odległej od Niesiołowskiego, co od Ziobry. Niewielka odległość dzieląca Platformę od krzyżaków (teraz: 37 do 28) zaostrza spór. SLD, jeżeli nie wpadnie w retorykę radykalnie obyczajową, zacznie marsz do władzy na grzbiecie dwóch prawicowych ugrupowań. Musi tylko nauczyć się straszyć swój elektorat Platformą równie skutecznie, co PiS. Trudne? Trudne, ale jednak łatwiejsze, niż wymyślenie spójnego programu socjalnej lewicy w kraju po transformacji.

Jan Wróbel specjalnie dla Wirtualnej Polski

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu