USA: "ostrzejsze środki" wobec Phenianu
"Ostrzejsze środki" w razie potęgowania przez Koreę Północną napięcia w sprawach nuklearnych zapowiedział prezydent USA George W. Bush. Gość prezydenta na jego rancho w Crawford w Teksasie, premier Japonii Koichiro Koizumi, podzielił stanowisko Busha, który
podkreślił też, że nie ugnie się przed północnokoreańskim szantażem.
"Jesteśmy przekonani, że nasze dyplomatyczne podejście doprowadzi do pokojowego rozwiązania. Zgodziliśmy się jednak, że dalsza eskalacja będzie wymagać od społeczności międzynarodowej sięgnięcia po ostrzejsze środki" - powiedział Bush na wspólnej konferencji prasowej z Koizumim.
"Nie będziemy tolerować broni nuklearnej w Korei Północnej. Nie ugniemy się przed szantażem. Nie zgodzimy się na mniej niż całkowitą, możliwą do zweryfikowania i nieodwracalną eliminację północnokoreańskich programów prac nad bronią nuklearną" - dodał prezydent.
Koizumi powtórzył żądania Busha, podkreślając, że "Korea Północna musi zrozumieć, że groźby i próby zastraszania są bez znaczenia".
12 maja Korea Północna ogłosiła, że unieważnia porozumienie z Koreą Południową z 1992 roku w sprawie zachowania przez Półwysep Koreański statusu strefy wolnej od broni nuklearnej.
W styczniu 1992 roku oba państwa koreańskie wyrzekły się wzajemnie aktów wrogości oraz ogłosiły zakaz prac nad bronią nuklearną i rozmieszczania takiej broni na Półwyspie Koreańskim.
Było to już ostatnie zobowiązanie traktatowe, zabraniające Korei Północnej prac nad bronią nuklearną. W styczniu 2003 roku Phenian wycofał się z traktatu o nierozprzestrzenianiu broni nuklearnej (NPT).