"Ulica, ulica, ulica". Złudna, potencjalnie tragiczna strategia Iranu

Według irańskiej opozycji, reżim zaczął namawiać obywateli do organizowania demonstracji w pobliżu placówek wojskowych, licząc na to, że siły Stanów Zjednoczonych i Izraela zrezygnują z ostrzału miejsc, gdzie gromadzą się cywile. Może być to złudne – i tragiczne w skutkach – założenie.

Złudna strategia reżimuZłudna strategia reżimu
Źródło zdjęć: © East News
Eryk Kryński

"Ten najmniejszy z waszych żołnierzy ma do was trzy prośby: ulica, ulica, ulica" – napisał w środę na platformie X przewodniczący parlamentu Mohammad-Bagher Ghalibaf, zachęcając do demonstracji organizowanych wokół miejsc, gdzie stacjonują siły bezpieczeństwa.

Irańska opozycja twierdzi, że te apele to nic innego jak plan stworzenia z ludzi żywych tarcz, chroniących wybrane obiekty. Grupa irańskich prawników działająca w diasporze również ostrzega przed podobnymi zgromadzeniami. "Zachęcanie ludzi do gromadzenia się w pobliżu centrów bezpieczeństwa lub punktów kontrolnych, które mogą stać się celem ataku, w rzeczywistości zamienia ich w żywe tarcze" – napisała grupa w oświadczeniu na platformie X.

Portal Iran International przytoczył również kilka postów użytkowników platformy X, w których Irańczycy oskarżają irańskie służby policyjne o celowe zatrzymywanie dziesiątek samochodów w pobliżu swoich posterunków, po to, by tworzyć wokół nich sztuczne korki.

Zabiegi irańskich władz mogą okazać się równie nieskuteczne, co tragiczne w skutkach. Podczas dwóch lat ataków na Strefę Gazy Izrael wielokrotnie wykorzystywał argumentację o "żywych tarczach" jako usprawiedliwienie dla licznych ofiar cywilnych zabitych przez swoją armię. Możliwe przypadki rzeczywistego zastosowania tej "taktyki" przez Hamas w wcale nie odwiodły Izraelczyków od ataków.

Podczas amerykańsko-izraelskich ataków w Iranie zginęło już około 1,3 tys. osób. Już w pierwszym dniu wojny rakieta wystrzelona przez wojsko Stanów Zjednoczonych spadła na szkołę nieopodal irańskiej bazy wojskowej. Podczas bombardowania zginęło 175 osób, w tym 165 dzieci (w większości dziewczynek w wieku od 7 do 12 lat, prawdopodobnie córek oficerów z pobliskiej bazy). Sprawa wywołała oburzenie, ale administracja Donalda Trumpa długo wypierała się ataku.

Źródło: PAP / WP

Wybrane dla Ciebie
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"