Ukraina prosi o pomoc po ataku. Jest reakcja z polskiego rządu
Po nocnym ataku Rosji operator ukraińskiego systemu przesyłowego Ukrenerho zwrócił się do Polski o pomoc w sytuacji awaryjnej. Jest pozytywna reakcja z Polski. "Eksport do Ukrainy odbywa się przy zachowaniu bezpieczeństwa polskiego systemu energetycznego" - poinformował minister energii Miłosz Motyka.
Rosyjskie wojska przeprowadziły w nocy z piątku na sobotę zmasowany atak na kluczowe elementy ukraińskiej sieci energetycznej - poinformował w sobotę wicepremier i minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal.
Rosjanie zaatakowali m.in. w podstacje oraz linie napowietrzne linie, a także obiekty produkcyjne: elektrownie cieplne w miejscowościach Bursztyn i Dobrotwór, znajdujące się na zachodzie Ukrainy. Dobrotwór leży około 60 km od granicy z Polską.
Wicepremier Szmyhal powiadomił, że operator systemu przesyłowego Ukrenerho zwrócił się do Polski z prośbą o pomoc w sytuacji awaryjnej. W sobotę rano Ukrenerho wprowadziło awaryjne wyłączenia w większości regionów Ukrainy.
Jest pozytywna odpowiedź z Polski
Na zapytanie ukraińskiego operatora energetycznego odpowiedział polski odpowiednik. Informację przekazał minister energii.
"Polska odebrała apel Ukrainy o wsparcie operatorskie dotyczące energii. Eksport do Ukrainy odbywa się przy zachowaniu bezpieczeństwa polskiego systemu energetycznego" - przekazał na platformie X minister energii Miłosz Motyka.
Dodał, że Polskie Sieci Elektroenergetyczne na bieżąco monitorują sytuację i są w kontakcie z sąsiednim operatorem.