Ukraina ostrzega Polskę przed działaniami Rosji
Rosja uważa silne relacje między Ukrainą a Polską za zagrożenie - powiedział wiceszef MSZ Ukrainy. Kluczowe jest wzmocnienie współpracy obronnej i walki z dezinformacją.
Najważniejsze informacje:
- Wiceszef MSZ Ukrainy: Rosja postrzega sojusz Ukrainy i Polski jako zagrożenie strategiczne.
- Kijów i Warszawa prowadzą intensywne działania w zakresie wspólnej obrony i walki z dezinformacją.
- Zaplanowano wznowienie działalności Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków.
Wicedyrektor MSZ Ukrainy, Ołeksandr Miszczenko, podczas wizyty w Warszawie, podkreślił rolę współpracy pomiędzy Polską a Ukrainą w kontekście zagrożeń ze strony Rosji. - Rosja uważa silne więzi między Ukrainą i Polską za zagrożenie dla siebie i wie, że nie może pozwolić sobie na trwałe porozumienie naszych krajów - powiedział w rozmowie z PAP.
Jak Ukraina i Polska współpracują nad rozwiązaniem historycznych sporów?
Miszczenko zaznaczył, że trudne kwestie historyczne między Polską a Ukrainą rozwiązywane są w duchu dialogu i konstruktywnej współpracy. Wskazał na postępy w takich obszarach jak ekshumacje i upamiętnienia ofiar konfliktów. - To dowód, że Ukraina konsekwentnie pokazuje gotowość rozwiązywania kwestii wrażliwych dla polskiej opinii publicznej - podkreślił.
Jednocześnie, mimo oceny, że do przełomu w kwestii ekshumacji jeszcze daleko, oficjalna współpraca obu krajów jest coraz bardziej intensywna. W tym kontekście planowane jest wznowienie działalności Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków, które ma na celu rzeczową debatę i pogłębianie zrozumienia historycznego.
Skandal korupcyjny w Ukrainie. Najbliższe otoczenie Zełenskiego pod lupą służb
Jakie są główne wyzwania w kontekście obronności?
Zdaniem Miszczenki głównym zagrożeniem dla Polski ze strony Rosji są pociski i drony, które są dynamicznie modernizowane. Wzajemna współpraca obronna pomiędzy Ukrainą a Polską zyskała na znaczeniu szczególnie po wizytach na szczeblu rządowym, takich jak wizyta polskiego ministra obrony w Kijowie.
Miszczenko zwrócił uwagę, że Rosja wykorzystuje antyukraińską propagandę w internecie, by osłabić jedność między narodami. Wyraził także wdzięczność dla polskich służb specjalnych za współpracę, która jest kluczowa w kontekście prowokacji rosyjskich. - Antyukraińska propaganda w internecie, rozpowszechnianie fałszywych treści oraz poszukiwanie właśnie Ukraińców do przeprowadzania aktów dywersji to elementy hybrydowej agresji Rosji przeciwko nam wszystkim - wyjaśnił Miszczenko.
Wiceszef MSZ Ukrainy podkreślił także potrzebę szerokiego wsparcia ze strony partnerów międzynarodowych dla ukraińskiej armii, uważając to za kluczowy element w przeciwdziałaniu agresji.
Jego zdaniem Rosja zdaje sobie sprawę, że silne więzi między Ukrainą i Polską są gwarancją wspólnych zwycięstw. - Tak jak miało to miejsce wiosną 1920 roku, kiedy siły ukraińsko-polskie wyzwoliły Kijów (spod kontroli Armii Czerwonej - red.), podobnie było w 2022 roku (gdy Rosja dokonała inwazji na Ukrainę - red.). Dlatego dziś Rosja strategicznie postrzega sojusz Ukrainy i Polski jako zagrożenie dla siebie i nie może pozwolić, by między tymi krajami doszło do trwałego porozumienia - powiedział.
"Celowe działania Rosji"
Miszczenko zastrzegł, że znaczna część negatywnych przekazów w mediach i na portalach społecznościowych może wynikać z celowych działań Rosji, która - jak podkreślił - stara się wykorzystywać zarówno tragiczną wspólną przeszłość Ukrainy i Polski, jak i współczesne napięcia, aby osłabić polsko-ukraińską jedność.
- Antyukraińska propaganda w internecie, rozpowszechnianie fałszywych treści oraz poszukiwanie właśnie Ukraińców do przeprowadzania aktów dywersji to elementy hybrydowej agresji Rosji przeciwko nam wszystkim. Rosjanie doskonale rozumieją, jakie kwestie są wrażliwe, i próbują podkopać zaufanie polskiego społeczeństwa do Ukraińców, przedstawiając narrację "wspieracie Ukraińców, a zobaczcie, jacy są (...) niewdzięczni" itd. - wyjaśnił rozmówca PAP.
- W każdym narodzie są zarówno bohaterowie, jak i osoby niegodne. Niestety, także wśród nas są ludzie, którzy decydują się popełniać przestępstwa, wierząc rosyjskim obietnicom. Ale spójrzcie na naszych żołnierzy walczących na wschodzie, na przykłady zwykłych ludzi, którzy pracują ramię w ramię z wami, w polskich firmach, przyczyniając się do rozwoju Polski. Tych pozytywnych przykładów jest nieporównanie więcej - zaznaczył Miszczenko.
Wyraził wdzięczność wobec polskich służb specjalnych za - jak podkreślił - nieuleganie rosyjskim prowokacjom i budowanie pełnych zaufania relacji partnerskich z ukraińskimi odpowiednikami, co umożliwia szybkie identyfikowanie sprawców przestępstw popełnianych w Polsce. Zaznaczył też, że dynamicznie rozwija się dwustronna współpraca w sektorze obronnym.
Ukraina ostrzega przed Rosją
- Jednym z impulsów do jej zacieśnienia była wizyta (wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława) Kosiniaka-Kamysza w Kijowie - powiedział Miszczenko, zwracając uwagę na szczególne znaczenie współpracy w zakresie technologii dronowych.
Jego zdaniem to właśnie pociski i drony, szybko modernizowane przez Rosję, stanowią główne potencjalne zagrożenie dla Polski ze strony Kremla, który jego zdaniem raczej nie zdecyduje się na tradycyjne ataki naziemne. Jak podkreślił, niedawne próby destabilizacji w przestrzeni NATO oraz incydenty w Rumunii i Mołdawii były testem reakcji sojuszników.
- Jeśli reakcja (na rosyjskie ataki hybrydowe - red.) będzie adekwatna, agresor weźmie pod uwagę takie przeciwdziałanie, jeśli (będzie) słaba - pozwoli sobie na kolejne ataki - zaznaczył.
- Aby nie dopuścić, by te krwawe doświadczenia stały się udziałem także innych krajów, apelujemy do naszych partnerów, aby przyjęli nasze doświadczenie i nadal wspierali armię ukraińską, ponieważ jest to wspólny front całej Europy, całej Unii Europejskiej - podsumował Miszczenko