Jermak miał jechać do Miami. Dymisja dzień przed podróżą
Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Andrij Jermak zrezygnował ze stanowiska dzień przed planowanym wyjazdem do USA. Miał tam spotkać się z ekipą Donalda Trumpa - podaje Axios.
Jak przekazało dwóch ukraińskich urzędników amerykańskiemu Axiosowi, Jermak zrezygnował dzień przed "planowaną podróżą do Miami, by negocjować z ekipą prezydenta Trumpa plan pokojowy".
Były szef kancelarii prezydenta miał wraz z kilkoma doradcami Zełenskiego odbyć rozmowy z wysłannikiem Donalda Trumpa Stevem Witkoffem i zięciem prezydenta USA Jaredem Kushnerem.
Wyciek rozmowy Witkoffa. Ekspert tłumaczy, w co grają Amerykanie
"Ukraińscy urzędnicy stwierdzili, że celem jest ostateczne uzgodnienie stanowisk Stanów Zjednoczonych i Ukrainy przed podróżą Witkoffa i Kushnera do Moskwy na spotkanie z Władimirem Putinem" - zaznaczono.
Jedno ze źródeł podało agencji Axios, że rezygnacja Jermaka "stawia negocjacje pod znakiem zapytania", ale nie wpłynie na zmianę stanowiska Ukrainy w sprawie zakończenia wojny.
Jermak odchodzi
Funkcjonariusze Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) i Specjalistycznej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAPO) weszli w piątek do mieszkania Jermaka. Sprawa ma związek z aferą korupcyjną dookoła Enerhoatomu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że Andrij Jermak złożył rezygnację z funkcji szefa kancelarii prezydenta. Na miejscu głównego negocjatora ws. pokoju zastąpi go Andrij Hnatow, szef sztabu generalnego.
Źródło: Axios