Tusk zablokował ustawę. Co dalej z reformą?
- Od początku stycznia razem z Ministerstwem Sprawiedliwości, zgodnie z poleceniami pana premiera, zaczęliśmy pracę. W tej chwili je finalizujemy. To jest projekt, który będzie wspólnie przygotowany - mówił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej z Nowej Lewicy, odnosząc się do reformy Państwowej Inspekcji Pracy.
Na początku stycznia premier Donald Tusk oświadczył, że prace nad przygotowanym w MRPiPS projektem reformy Państwowej Inspekcji Pracy nie będą kontynuowane. W jego ocenie, przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy przez wielu ludzi. Projekt zakładał m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę.
Nadanie PIP tych uprawnień to jeden z tzw. kamieni milowych, od którego realizacji zależy wypłata środków z Krajowego Planu Odbudowy. Polska ma czas na wdrożenie unijnej dyrektywy do 30 czerwca.
Kilka dni później szef rządu spotkał się z przewodniczącym Nowej Lewicy, marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Po spotkaniu obaj politycy przekazali, że sprawa reformy PIP będzie miała ciąg dalszy. Na jakim etapie są prace? Więcej w tej sprawie w rozmowie z Michałem Wróblewskim powiedział Sebastian Gajewski.
- Jeżeli chodzi o realizację kamienia milowego, chcę uspokoić, bo wszystkie terminy dotyczące realizacji kamieni milowych mają charakter orientacyjny. To nie są terminy dzienne, że jak nie zrealizujecie np. do 1 stycznia, tylko do 2 stycznia, to stracicie pieniądze. Są orientacyjne - zadeklarował wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, jednocześnie dodając, że całkowite prace nad reformą PIP mają się zakończyć do lutego.
- Jestem głęboko przekonany, że ten projekt, który wspólnie opracowaliśmy z Ministerstwem Sprawiedliwości, też przy współpracy Ministerstwa Funduszy, jest projektem dobrym, który spotka się z aprobatą całego rządu i wszystkich koalicjantów. O to nam chodziło, żeby chronić pracowników, zrealizować KPO i zrobić taki projekt, który będzie możliwy do zaakceptowania. I mam nadzieję, że to się uda - podsumował.
Źródło: WP, PAP