WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Kłótnia o PIP. Tusk blokuje reformę Lewicy, Czarzasty chce spotkania z premierem

Zablokowanie reformy Państwowej Inspekcji Pracy przez premiera Donalda Tuska wywołało napięcia w koalicji i wielką irytację polityków Nowej Lewicy. Jeszcze w środę 7 stycznia w tej sprawie szef rządu ma spotkać się z marszałkiem Sejmu i liderem Nowej Lewicy Włodzimierzem Czarzastym - dowiaduje się Wirtualna Polska.

Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty spierają się o PIPDonald Tusk i Włodzimierz Czarzasty spierają się o PIP
Źródło zdjęć: © East News | Jacek Dominski/REPORTER
Michał Wróblewski

Premier Donald Tusk na konferencji prasowej poinformował nieoczekiwanie, iż podjął decyzję, aby nie kontynuować prac nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Stanowisko premiera przeczy temu, co zapowiadała Nowa Lewica. 

Dość powiedzieć, że jeszcze cztery dni temu marszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślał w Polsat News, że niespełnienie kamienia milowego z Krajowego Planu Odbudowy, dotyczącego Państwowej Inspekcji Pracy, może oznaczać dla Polski 11 mld zł kary.

- To jest po pierwsze wypełnianie standardów europejskich, po drugie realizacja KPO zagrożona karą 11 miliardów, a po trzecie to jest obrona polskich pracowników - zapewniał.

Ta argumentacja nie przekonała jednak szefa rządu. Politycy Nowej Lewicy (a także zwolennicy tej partii) nie kryją wściekłości.

O premierze jeden z przedstawicieli lewicy mówi nieoficjalnie: - Wiedział o wszystkich etapach prac nad reformą, rząd ją zaakceptował, to miała być realizacja kamienia milowego. A teraz wyrzuca to do śmieci. Mega nieodpowiedzialność i cios nie tyle w nas, ile w polskich pracowników.

Politycy KO stawiają jednak sprawę jasno. - Roma locuta, causa finita. Premier podjął decyzję, sprawczość premiera jest tu absolutnie kluczowamówi Wirtualnej Polsce senator KO Grzegorz Schetyna. Dodaje, że decyzja premiera to "wynik konsultacji z przedsiębiorcami" i "kalkulacji", również dotyczących tego, "jaki będzie efekt finansowy tych zmian" i jak duże będzie to "uderzenie" w przedsiębiorców. - Tu nie ma dobrego wyjścia - mówi WP Schetyna.

Jak podkreśla: - Premier na końcu ma długopis w ręku i on podejmuje decyzje.

Cios w Lewicę (i pracowników)

To polityczny "strzał" w Lewicę. Tym bardziej wymowny, że Włodzimierz Czarzasty chwalił się dobrymi relacjami z premierem.

Za projekt reformy odpowiadała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Projekt na początku grudnia został przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów. 

Przypomnijmy: reforma Państwowej Inspekcji Pracy w obecnym kształcie zakładała umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę. W projekcie przewidziano, że od decyzji okręgowego inspektora będzie przysługiwało odwołanie do Głównego Inspektora Pracy. Na końcu drogi odwoławczej jest sąd pracy.

Prace prowadzono od miesięcy, ale premier postanowił je zablokować. Sam przypomniał, że projekt ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw zakłada zwiększenie uprawnień PIP.

To m.in. nadanie PIP możliwości przekształcania na mocy decyzji administracyjnej umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Donald Tusk na konferencji prasowej zaznaczył, że "w wersji skrajnej" odbywałoby się to bez pytania o zgodę i akceptację zarówno pracodawcy, jak i pracobiorcy.

Stwierdził przy tym, że "przesadna władza dla urzędników", wprowadzana reformą, byłaby "destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy dla wielu ludzi". Jak dodał, "dlatego w sposób bardzo twardy i z uzasadnionymi emocjami o tym mówił i tłumaczył paniom i panom ministrom, dlaczego widzi ryzyka z tym związane". - I podjąłem decyzję, żeby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą. Tak że sprawę uważam za zamkniętą - przekazał.

Według niektórych to policzek wymierzony w Nową Lewicę. A wręcz upokorzenie tej formacji. Zwłaszcza że na spotkaniu z dziennikarzami tuż po objęciu funkcji marszałka Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapewniał, iż personalne wzmocnienie Nowej Lewicy w koalicji przełoży się na większą sprawczość w rządzie. I przyspieszenie "lewicowej agendy" w parlamencie. 

Nic takiego na razie nie ma miejsca.

Co zatem zamierza dziś Lewica? 

- Premier stwierdził, że nie chce kontynuować prac nad ustawą "w takim kształcie" - jako Lewica jesteśmy gotowi do negocjacji reformy, ale nie jej zaniechania, bo to będzie kosztować Polskę 11 mld zł z tytułu niewypełnienia kamienia milowego z KPO, nie mówiąc już o bezpieczeństwie pracowników i pieniądzach uciekających z budżetu z tytułu fikcyjnych b2b, a to 2 mld zł - mówi Wirtualnej Polsce rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.

Jak dodaje, "po prostu trzeba się dogadać w tej sprawie, bo to kwestia rozwoju Polski, dobrych warunków pracy, ale też ochrony uczciwych przedsiębiorców przed nieuczciwą konkurencją". - Dziś odbędzie się spotkanie Włodzimierza Czarzastego z Donaldem Tuskiem w tej sprawie - informuje nas rzecznik Nowej Lewicy.

Potwierdza nam to szefowa klubu parlamentarnego Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska. - Dziś to spotkanie się odbędzie - przekazuje nam współpracowniczka Włodzimierza Czarzastego.

- Jeżeli tego nie zrealizujemy, nie dostaniemy 11 mld zł, na co Polskę nie stać. Ja nie jestem od krytyki rządu i krytyki premiera. Premier powiedział, że w tym kształcie mu ta reforma nie odpowiada, w związku z tym Lewica zaproponuje inny kształt rozwiązania tego - powiedział w środę sam Czarzasty.

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy, szczególnie możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, wzbudziła dyskusję. Przeciwko tej zmianie byli przedsiębiorcy, broniły jej związki zawodowe. Negatywnie proponowane rozwiązanie oceniło m.in. Rządowe Centrum Legislacji. W uwagach do projektu można przeczytać, że regulacja narusza konstytucyjne zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy.

Ministerstwo pracy w odpowiedzi podkreśliło, że projekt nie wprowadza arbitralnego naruszania swobody prowadzenia działalności gospodarczej, lecz precyzuje procedurę wykrywania i korygowania nadużyć w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych w miejsce stosunku pracy.

Według resortu za wprowadzeniem nowego uprawnienia dla inspektorów przemawia m.in. skala zjawiska zawierania umów cywilnoprawnych zamiast umowy o pracę, czemu bezwzględnie należy przeciwdziałać.

Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
"Wycieczka do piekła". Trump twierdzi, że miało być dużo gorzej
"Wycieczka do piekła". Trump twierdzi, że miało być dużo gorzej
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest