Trwa ładowanie...
d1zga4e
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Turyści odpoczywają w górach wdychając smog i pył

Turyści odpoczywający podczas ferii w górskich kurortach wdychają niebezpieczne dla zdrowia pyły. Smog jest tam często wielokrotnie większy niż w Warszawie, Wrocławiu, czy Szczecinie, ale turyści nie zdają sobie z tego sprawy, pisze "Metro".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Turyści odpoczywają w górach wdychając smog i pył
(WP.PL, Fot: Katarzyna Bogdańska)
d1zga4e

Trzeba się mocno natrudzić, by znaleźć informację o zanieczyszczeniach na stronach Urzędu Marszałkowskiego i małopolskiego inspektoratu ochrony środowiska. Na stronach internetowych urzędów miast i portalach dla turystów - cisza.

- Lokalne władze niechętnie się chwalą, bo nie chcą wystraszyć turystów, mówi Piotr Manowiecki, szef Podhalańskiego Alarmu Smogowego. Na razie na szybką rewolucję nie ma szans, bo i stałym mieszkańcom regionu niezbyt na niej zależy. - Dopłacamy połowę (do 8 tys. zł) do wymiany pieca węglowego na gazowy, tymczasem w zeszłym roku skorzystało z tego 6 osób, ujawnia Andrzej Fryźlewicz, naczelnik wydziału środowiska.

Aktywiści nie mają wątpliwości, że władze powinny informować turystów o zagrożeniu. - Skoro w mieście jest miejsce na reklamy uliczne, dlaczego na jednej z nich nie można informować turystów o aktualnym stężeniu niebezpiecznych substancji - pyta Małgorzata Małochleb z Krakowskiego Alarmu Smogowego, który w ramach budżetu obywatelskiego wywalczył podobną tablicę w zanieczyszczonym Krakowie.

W popularnych górskich kurortach (Białka Tatrzańska, Bukowina) dziennikarze dowiedzieli się, że ostrzeganie turystów o zanieczyszczeniu powietrza nie wchodzi w grę, bo gminy... nie posiadają lokalnych stacji pomiaru jakości powietrza, choć najtańsze urządzenia można kupić za kilka tysięcy złotych. - Niewykluczone, że jeżeli pierwszy krok zrobi Zakopane, inni pójdą w jego ślady, by się pochwalić czystszym powietrzem, przypuszczają antysmogowi aktywiści.

d1zga4e

Podziel się opinią

Share

d1zga4e

d1zga4e
Więcej tematów