Trzy tygodnie bez pocisków. F-16 w Ukrainie miały problem
Ukraińska armia przez trzy tygodnie nie miała wystarczającej liczby pocisków do myśliwców F-16, by zestrzeliwać rosyjskie drony i rakiety - podaje agencja Reutera. Partnerzy Kijowa przekazali, że nie mieli dostępnych zapasów.
Od końca listopada do połowy grudnia 2025 roku ukraińska armia nie otrzymywała od zachodnich sojuszników pocisków rakietowych do myśliwców F-16 - podaje agencja Reutera.
Z powodu braku amunicji użycie myśliwców do zwalczania rosyjskich pocisków i dronów było ograniczone. Ukraińscy piloci byli zmuszeni używać działek pokładowych - to jednak powodowało, że głównie latali w dzień, choć Rosja przeprowadzała najgroźniejsze ataki w nocy.
Powody opóźnień są nieznane
Ukraińskie wojsko próbowało również zmodyfikować posiadane pociski do użycia w F-16. W niektórych przypadkach, jak donosi Reuters, próby te zakończyły się sukcesem.
Niedobór został uzupełniony w grudniu, kiedy Ukraina otrzymała od sojuszników rakiety powietrze-powietrze AIM-9.
"Setki tysięcy Ukraińców przetrwało najsurowszą zimę bez ogrzewania, prądu i bieżącej wody na skutek nasilonych ataków Rosji na sieć energetyczną, których Ukraina nie była w stanie w pełni odeprzeć" - napisał Reuters.
Przyczyny opóźnienia w dostawie pocisków dla ukraińskich F-16 pozostają nieznane. Jedno ze źródeł agencji podało, że zachodni sojusznicy poinformowali Ukrainę, że nie mają dostępnych zapasów, nie precyzując, czy chodzi o dostawy ze Stanów Zjednoczonych, czy z Europy.
Ukraina otrzymała pierwszą partię F-16 latem 2024 roku. Doniesienia medialne wskazywały, że Siły Zbrojne Ukrainy otrzymały sześć samolotów. Pod koniec grudnia i na początku lutego 2025 roku władze Ukrainy ogłosiły nowe partie myśliwców.