Trzy lata więzienia dla księdza-pedofila
Na karę trzech lat więzienia skazał łódzki sąd 39-letniego księdza Wincentego P. za
seksualne wykorzystywanie dzieci. Wyrok jest prawomocny. Stronom
przysługuje wniesienie kasacji do Sądu Najwyższego.
24.11.2003 | aktual.: 24.11.2003 15:37
Sąd okręgowy podniósł wymiar kary z roku i ośmiu miesięcy więzienia, jaką wymierzył księdzu w lipcu Sąd Rejonowy w Łęczycy. Od tego wyroku apelację wniosły obie strony. Prokurator domagał się dla oskarżonego czterech lat więzienia. Obrońca wnosił o karę w zawieszeniu. Poniedziałkowa rozprawa, jak i uzasadnienie wyroku, były niejawne.
Według prokuratury do przestępczych czynów księdza miało dojść w latach 1998-99 w miejscowości Witonia w okolicach Łęczycy, gdzie skazany był wikarym w miejscowej parafii. Jak ustalono, w tym czasie "doprowadził pięciu małoletnich chłopców poniżej 15. roku życia do wykonywania i podania się czynnościom seksualnym". W trakcie przesłuchania ksiądz przyznał się do stawianych mu zarzutów.
Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie łęczycka policja i prokuratura w Łęczycy prowadziły już w kwietniu i w maju 1999 r. Wtedy jednak - jak twierdzi prokuratura - nie znaleziono podstaw do wszczęcia postępowania karnego. Ksiądz jednak został przeniesiony do innej parafii. W lipcu 2002 r. postanowiono jednak wszcząć śledztwo po publikacjach prasowych; biskup łowicki odwołał księdza z parafii, w której był wikarym. Od tego czasu duchowny przebywał na bezterminowym urlopie. Nie stawiał się jednak na wezwania prokuratury.
Na początku listopada 2002 r. za księdzem rozesłano list gończy, bo prokuratura i policja nie mogły przesłuchać duchownego i przedstawić mu zarzutów. Okazało się, że ksiądz wyjechał na Ukrainę. Zatrzymano go na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku przy wjeździe do Polski pod koniec listopada ubiegłego roku. Duchowny trafił do aresztu, gdzie przebywał do lipca tego roku, kiedy to sąd w Łęczycy wydał wyrok.