Trzy akcje poszukiwawcze. Służby zatrzymały tysiące osób
Marcin Kierwiński podsumował efekty trzech ogólnokrajowych akcji poszukiwawczych przeprowadzonych od początku roku. W ich trakcie zatrzymano prawie 4800 osób - przekazał szef MSWiA. Jak dodał, to efekt współdziałania funkcjonariuszy policji i Straży Granicznej.
Polskie służby przeprowadziły trzy akcje poszukiwawcze. Ich celem było ściganie osób poszukiwanych przez polski wymiar sprawiedliwości, a także te ścigane międzynarodowymi listami gończymi, w tym notami Interpolu.
W akcjach brali udział funkcjonariusze policji i Straży Granicznej. - Efekt to blisko 4,8 tys. zatrzymanych, w tym szczególnie groźni przestępcy poszukiwani międzynarodowymi listami gończymi, członkowie mafii ze Wschodu - mówił Kierwiński.
Polska jest "wyjątkowo wrażliwa". Ekspert o aktach dywersji na torach kolejowych
Szef MSWiA podkreślił, że ponad 400 zatrzymanych osób to cudzoziemcy. - Straż Graniczna już ich deportowała lub są w trakcie wydalenia, wkrótce opuszczą Polskę. Te trzy celowane akcje wysyłają jasny sygnał do świata przestępczego: w Polsce nikt się nie ukryje. Jeśli łamiesz prawo - polskie czy europejskie - musisz liczyć się z tym, że państwo polskie cię dopadnie - dodał.
- Te trzy akcje będziemy kontynuować w kolejnych miesiącach, bo przynoszą znakomite efekty. Tym bardziej że nasze służby decyzją Sejmu podjętą jednogłośnie, zyskają potężny impuls modernizacyjny - kontynuował Kierwiński, dodając, że prawie 13 miliardów złotych trafi na nowe technologie, wyposażenie i sprzęt osobisty funkcjonariuszy.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Cyngiel tureckiej mafii zatrzymany. "Broń gotowa do strzału"
Zadał pytanie Kierwińskiemu. Szef MSWiA ostro zareagował
W trakcie konferencji był czas na zadawanie pytań. Jedno z nich zadał pracownik prawicowej stacji. Zasugerował w nim, że w kierownictwie SKW są funkcjonariusze, którzy mają kontakty z FSB.
Kierwiński ostro zareagował na te insynuacje. - Mówi pan o oficerach polskich, oficerach służb specjalnych. To są polscy patrioci, to są ludzie, którzy pracują dla Polski. Pan zarzucił im rzeczy haniebne - zaczął.
- Jeżeli ma pan takie informacje, niech pan idzie do sądu. Zresztą w tych sprawach toczyły się postępowania sądowe, za rządów pana idoli z PiS-u. I co? Okazało, że ci oficerowie dobrze służyli Rzeczypospolitej. Więc trochę więcej szacunku. Więcej szacunku do polskiego munduru, do polskich stopni wojskowych. Trochę więcej szacunku do polskich funkcjonariuszy. Wstyd, że w czasach zagrożenia zachowujecie się w zwykłe internetowe trolle - powiedział szef MSWiA w ostrym tonie.