Cyngiel tureckiej mafii zatrzymany. "Broń gotowa do strzału"
Jak ustaliła Wirtualna Polska, poszukiwany czerwoną notą Interpolu 43-letni obywatel Turcji, którego policjanci zatrzymali w centrum Warszawy, przebywał w Polsce od kilkunastu dni. - Gdy tylko ustaliliśmy, że jest w naszym kraju, przygotowaliśmy skrupulatnie realizację – zdradza WP mł. asp. Jakub Pacyniak ze stołecznej policji.
Stołeczni kryminalni przy wsparciu Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji zatrzymali mężczyznę przed jedną z restauracji przy ulicy Żurawiej w centrum Warszawy.
- Ta realizacja nie była przypadkowa. Mężczyzna był zaskoczony ale nie stawiał oporu. Policjanci bardzo szybko go obezwładnili, uniemożliwili mu jakiekolwiek ruchy. Do zatrzymania doszło w ciągu dnia – ujawnia Jakub Pacyniak.
Akcja w centrum Warszawy. Zatrzymany płatny zabójca mafii
I jak dodaje, 43-letni obywatel Turcji został zatrzymany z udziałem kilkunastu funkcjonariuszy samodzielnego pododdziału kontrterrorystycznego policji.
- A to z uwagi na to, że w systemach widniał jako osoba niebezpieczna, mogąca próbować uciekać i mogąca posiadać broń palną – co się później potwierdziło. Podczas akcji zatrzymania nic nikomu się nie stało. Również osoby postronne były bezpieczne – dodaje Oficer Prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa I.
Z ustaleń policjantów wynika, że zatrzymany był członkiem stambulskiej mafii. W momencie zatrzymania policjanci znaleźli przy nim nabitą broń palną oraz 26 sztuk amunicji. Był poszukiwany przez tureckie organy ścigania. Nieoficjalnie - miał przyjechać do Polski z Niemiec.
- Wszystkie informacje jednoznacznie wskazywały, że jest on członkiem zorganizowanej grupy zajmującej się zabójstwami, porwaniami oraz zbrojnymi atakami na ludzi w Turcji. Nie mamy informacji czy sygnałów, aby takie zdarzenie kryminalne z jego udziałem miało miejsce w Warszawie, czy też na terenie Polski. Niemniej jednak sprawdzamy różne scenariusze. Głównie skupiamy się i sprawdzamy, w jaki sposób wszedł w posiadanie broni palnej i amunicji. Co więcej, podczas zatrzymania miał wprowadzony nabój do komory nabojowej. Co oznacza w naszej "nomenklaturze" jako broń gotowa do wywołania strzału - ujawnia Jakub Pacyniak.
Sprawą zajmowali się policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KSP, którzy współpracowali z funkcjonariuszami Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jak przekazały służby, działania prowadzone były wielotorowo – opierały się na międzynarodowej wymianie informacji ze stroną turecką.
Jak podała policja, akta tej sprawy trafiły do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście, gdzie 43-latek usłyszał zarzuty za posiadanie broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia. Decyzją sądu wobec obywatela Turcji zastosowano trzymiesięczny areszt. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście.
- Niewykluczone, że mężczyzna będzie poddany procedurze ekstradycji, ponieważ jest poszukiwany przez służby tureckie, a zatrzymany został na terytorium Polski. Z kolei w sprawie nielegalnego posiadania broni i amunicji złamał przepisy polskiego prawa. I zapewne za to też zostaną wyciągnięte wobec niego konsekwencje – ocenia rzecznik.
Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski