Trump wyprowadzi USA z NATO? Ekspert ostrzega przed groźnym trendem
- Ta dyskusja gdzieś się tam toczy. Na razie na marginesie jest kilku członków Kongresu i senatorów, i członków Izby Reprezentantów w Stanach Zjednoczonych, którzy wielokrotnie w bardzo jasny sposób nawoływali między innymi na platformach społecznościowych do tego, aby Ameryka z NATO wyszła - ostrzegał w programie Wirtualnej Polski "Bez Doktryny" Marek Magierowski. O przyszłości Sojuszu i rozwodnieniu słynnego artykułu 5 rozmawiał ze Zbigniewem Parafianowiczem.
Napięcia na linii Waszyngton-Europa rodzą fundamentalne pytania o trwałość sojuszy militarnych. Zbigniew Parafianowicz postawił wprost pytanie o intencje amerykańskiego przywódcy. Dziennikarz zastanawiał się, czy rzeczywiście należy się obawiać, że Trump celowo "rozwodni" pojmowanie artykułu 5 o wspólnej obronie i czy jego słowa stanowią cichą zachętę dla Władimira Putina.
Odpowiadając na te obawy, Marek Magierowski zwrócił uwagę na prawną specyfikę fundamentów Sojuszu, która sama w sobie daje duże pole do interpretacji.
- Te zapisy, wbrew powszechnie panującej opinii w artykule 5 - tłumaczył ekspert.
Niechęć do organizacji. Czy NATO jest za drogie?
Magierowski zauważył, że problem nie polega jedynie na prawnej interpretacji traktatów, ale ma głębokie korzenie w nastrojach amerykańskiego społeczeństwa, zwłaszcza twardego elektoratu Donalda Trumpa. Były dyplomata przypomniał swoje rozmowy z wyborcami ruchu MAGA, którzy z otwartą wrogością odnoszą się do międzynarodowych struktur.
Gdy wspomniał im o ONZ, Światowej Organizacji Zdrowia czy Unii Europejskiej, reakcją był natychmiastowy "grymas na twarzy" oraz pretensje o to, że instytucje te są utrzymywane przez amerykańskiego podatnika, a nie przynoszą Ameryce korzyści.
- Ja się obawiam, że tego typu narracja i tego typu sformułowania czy zarzuty zostaną przeniesione na NATO właśnie i zacznie się wielka dyskusja o tym i ona już po części gdzieś tam jest - prognozował.
Parafianowicz dodał, że w debacie tej padną kluczowe pytania o to, czy Pakt Północnoatlantycki jest w ogóle potrzebny i czy jego koszty nie są zbyt wysokie.
Trump lawiruje, radykałowie rosną w siłę
Marek Magierowski nie ma złudzeń co do tego, że radykalne postulaty o wyjściu USA z NATO są już obecne w amerykańskiej polityce, choć na razie nie stanowią głównego nurtu. Wskazał, że w Kongresie są politycy, którzy otwarcie postulowali opuszczenie Sojuszu. I choć samego prezydenta uważa za zbyt pragmatycznego na tak drastyczny krok, widzi ogromne zagrożenie w jego zachowaniu.
Dyplomata przyznał, że w najbliższym czasie z ust Donalda Trumpa najpewniej nie padną otwarte zapowiedzi wyjścia z Paktu Północnoatlantyckiego. Zwrócił jednak uwagę na niepokojący styl komunikacji prezydenta.
- Natomiast jeżeli nie wyklucza, jeżeli lawiruje, jeżeli nie odpowiada jednoznacznie na tego typu pytania, to tym bardziej zachęceni będą się czuli właśnie tacy mniej czy bardziej szeregowi politycy Partii Republikańskiej – wyjaśniał. Dodał również, że podobne uniki podczas wywiadów stosował Marco Rubio, co dodatkowo ośmiela radykalny elektorat do wygłaszania antynatowskich haseł.
Mimo tych mrocznych wizji, Zbigniew Parafianowicz starał się zakończyć dyskusję z ostrożnym optymizmem, sięgając po argumenty historyczne. Porównał obecne tarcia do kryzysu z 1973 roku w czasie wojny Jom Kipur.
- Ten przykład pokazuje, że ten brak współpracy pomiędzy Europą a Stanami, który również wtedy konfrontowała się ze znacznie silniejszym Związkiem Sowieckim, silniejszym niż dzisiejsza Rosja, prawda? I tamten spór pomiędzy Europą a Stanami do rozpadu NATO nie doprowadził - podsumował Parafianowicz.