Trump ogłasza "wojnę z oszustwami". Specjalne zadanie dla J.D. Vance'a
Donald Trump podczas orędzia o stanie państwa wytoczył ciężkie działa przeciwko masowym wyłudzeniom finansowym w USA. Prezydent oskarżył o gigantyczne oszustwa społeczności imigranckie i oficjalnie ogłosił krucjatę, na której czele stanie wiceprezydent J.D. Vance.
Podczas swojego wystąpienia przed połączonymi izbami Kongresu amerykański przywódca poruszył temat potężnych nadużyć finansowych, które – jego zdaniem – niszczą tkankę społeczną Stanów Zjednoczonych. Trump wskazał konkretne przykłady, uderzając ostro w imigrantów.
- Ale jeśli chodzi o korupcję, która grabi, naprawdę, grabi Amerykę. Nie było bardziej oszałamiającego przykładu niż Minnesota, gdzie członkowie społeczności somalijskiej zrabowali szacunkowo 19 miliardów dolarów od amerykańskiego podatnika - powiedział prezydent.
Zaraz potem amerykański przywódca zaznaczył, że w rzeczywistości straty są znacznie wyższe, a sytuacja w stanach takich jak Kalifornia, Massachusetts czy Maine jest jeszcze gorsza. Rozwiązaniem tego problemu ma być wielka, ogólnokrajowa misja, którą pokieruje jego prawa ręka.
- Więc dziś wieczorem, chociaż zaczęło się to cztery miesiące temu, oficjalnie ogłaszam wojnę z oszustwami, na której czele stanie nasz wspaniały wiceprezydent J.D. Vance -oświadczył Donald Trump.
Według prezydenta wiceprezydent Vance z pewnością poradzi sobie z tym wyzwaniem. Trump z przekonaniem stwierdził, że jeśli nowej administracji uda się wykryć odpowiednią skalę tego procederu, budżet państwa zostanie zbilansowany z dnia na dzień.
"Importowanie kultur" a koszty życia Amerykanów
Amerykański przywódca bezpośrednio powiązał problem korupcji z dotychczasową polityką migracyjną. Wskazując na osoby odpowiedzialne za nadużycia w Minnesocie, przypomniał, że na świecie istnieją miejsca, w których bezprawie jest normą. Zdecydowanie sprzeciwił się przenoszeniu takich wzorców do Stanów Zjednoczonych.
- Importowanie tych kultur poprzez nieograniczoną imigrację i otwarte granice przynosi te problemy prosto tutaj, do USA - ostrzegł prezydent.
Trump wyjaśnił, że to zjawisko stanowi bezpośrednie uderzenie w portfele zwykłych obywateli. Zwrócił uwagę, że to właśnie ciężko pracujący Amerykanie płacą najwyższą cenę za to bezprawie, mierząc się z wyższymi rachunkami za leczenie, rosnącymi stawkami ubezpieczeń samochodowych, wyższymi czynszami, podatkami i wreszcie – ze wzrostem przestępczości. Na koniec zapowiedział bezwzględną rozprawę z oszustami.
- Zajmiemy się tym problemem. Nie bawimy się w gierki - podsumował stanowczo Trump.