Trump poprosił Vance'a o zabranie głosu. Kuriozalna odmowa
Podczas czwartkowego spotkania gabinetowego w Białym Domu doszło do dość dziwnej wymiany zdań pomiędzy prezydentem USA a jego zastępcą. J.D. Vance nie chciał bowiem zabrać głosu.
Podczas czwartkowego spotkania gabinetowego Donald Trumpz zwrócił się do swojego zastępcy J.D. Vance’a, zapraszając go do zabrania głosu i przypominając, że pełni on funkcję wiceprezydenta.
J.D. Vance nie chciał przemawiać
Vance odmówił, odpowiadając żartobliwie, że pozostanie na miejscu "dla darmowej kawy". Podkreślił jednocześnie, że jest zaszczycony możliwością pracy w tym gronie i wyraził dumę ze wspólnie wykonanej pracy.
- Jest dobrze. Zostanę tu dla darmowej kawy. To dla mnie zaszczyt pracować z tą grupą. Jestem dumny z naszej pracy - powiedział.
Trump rozmawiał z Putinem
Podczas tego spotkania Trump poinformował, że osobiście poprosił Władimira Putina o wstrzymanie ataków "na Kijów i inne miasta" na tydzień, ze względu na bardzo duże mrozy, które panują w Ukrainie. Według Trumpa Putin wyraził zgodę.
- Z powodu zimna, ekstremalnego zimna - takiego samego, jakie mamy my - osobiście poprosiłem prezydenta Putina, aby nie strzelał do Kijowa i miast i miasteczek przez tydzień - powiedział Trump podczas posiedzenia gabinetu w Białym Domu.
- Zgodził się to zrobić. I muszę wam powiedzieć, że to było bardzo miłe. Wiele osób mówiło: "Nie marnuj telefonu. Nie dostaniesz tego". A on to zrobił i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że to zrobił - dodał. Zaznaczył, że Ukraińcy "prawie w to nie uwierzyli".
Źródło: Transmisja obrad z Białego Domu, WP