Trump gasi pożar w Minnesocie. "Będziemy deeskalować"
Donald Trump zapowiedział, że chciałby "trochę deeskalować" działania służb imigracyjnych w Minnesocie po zastrzeleniu Alexa Prettiego. Prezydent USA zasugerował zmianę podejścia po odsunięciu Grega Bovino, który kierował operacjami służb imigracyjnych w Minneapolis.
Najważniejsze informacje:
- Trump zapowiedział "trochę deeskalować" operacje imigracyjne w Minnesocie po zastrzeleniu Alexa Prettiego.
- Z funkcji odsunięto Grega Bovino, dotychczasowego dowódcę operacji; Trump skrytykował jego styl działania.
- Prezydent odciął się od tezy, jakoby Pretti był "terrorystą".
Donald Trump zapowiedział zmiany w działaniach służb imigracyjnych w Minnesocie po strzelaninie w Minneapolis, w której zginął 37-letni pielęgniarz Alex Pretti. Prezydent wspomniał o zastąpieniu Grega Bovino, który kierował operacjami m.in. w Minneapolis, Chicago i Charlotte.
- To taka mała zmiana. Wszyscy, którzy prowadzą biznes, wiedzą, że czasami trzeba wprowadzić małe zmiany. I wiesz, Bovino jest bardzo dobry, ale jest dość nietypowym rodzajem gościa. I w niektórych przypadkach to dobrze. Może to nie było dobre w tym przypadku - przekonywał.
Bovino, twarz operacji deportacyjnych, został odsunięty po tym, jak bezpodstawnie twierdził, że Pretti planował zabić funkcjonariuszy ICE.
Trump robi krok w tył. Skrytykował dowódcę operacji w Minneapolis
W reakcji na falę oburzenia działaniami służb, Trump zapowiedział korektę działań, ale nie całkowitą zmianę kursu ws. migrantów.
Prezydent wspomniał również o innym śmiertelnym incydencie w Minneapolis, w którym funkcjonariusz ICE zastrzelił 37-letnią Renee Good. - Krótko mówiąc, to było straszne. Obie strzelaniny były okropne - podkreślił.