Jest reakcja Trumpa na wydarzenia w Minneapolis. Mężczyzna nie żyje
W Minneapolis agent federalny zastrzelił mężczyznę podczas operacji służb. Na miejscu wybuchły protesty i doszło do starć z policją. "ICE musiało chronić siebie" - pisze na Truth Social prezydent USA.
Najważniejsze informacje:
- Agent federalny śmiertelnie postrzelił mężczyznę podczas operacji w Minneapolis.
- Na miejscu zgromadziło się ok. 200 osób; policja zastosowała środki przymusu, w tym gaz łzawiący.
- Burmistrz i gubernator żądają zakończenia misji agentów federalnych w Minnesocie.
Donald Trump zareagował na wydarzenia z Minneapolis, gdzie 37-letni mężczyzna został zastrzelony przez agentów federalnych. Komentując sprawę w mediach społecznościowych, Trump stwierdził, że za wszystko winę ponoszą skorumpowani Demokraci.
Trump reaguje na strzelaninę
"To broń strzelca, załadowana (z dwoma dodatkowymi pełnymi magazynkami!) i gotowa do użycia – o co w tym wszystkim chodzi? Gdzie jest lokalna policja? Dlaczego nie pozwolono im chronić funkcjonariuszy ICE? Burmistrz i gubernator odwołali ich?" - pyta Trump na Truth Social. Do wpisu dołączył zdjęcie broni, którą ofiara miała przy sobie.
"Stwierdzono, że wielu z tych policjantów nie miało prawa wykonywać swojej pracy, ICE musiało się bronić – niełatwa rzecz do zrobienia! Dlaczego Ilhan Omar ma na koncie 34 miliony dolarów? I gdzie są dziesiątki miliardów dolarów, które zostały skradzione z niegdyś wspaniałego stanu Minnesota?" - Trump uderzył w reprezentantkę Demokratów w Kongresie, pochodzącą z Somalii mieszkankę Minnesoty.
Trump rzuca oskarżenia o oszustwa i korupcję. "Chcemy pieniędzy z powrotem, i chcemy ich teraz. Ci oszuści, którzy ukradli pieniądze, trafią do więzienia, gdzie ich miejsce" - grzmi w sieci, rozprawiając o próbie tuszowania "kradzieży i oszustwa".
"Burmistrz i gubernator podżegają do powstania swoją pompatyczną, niebezpieczną i arogancką retoryką! Zamiast tego, ci świętoszkowaci polityczni głupcy powinni szukać miliardów dolarów skradzionych mieszkańcom Minnesoty i Stanów Zjednoczonych Ameryki" - komentuje Trump, pisząc o 12 000 nielegalnych imigrantów, którzy zostali zatrzymani i wywiezieni z Minnesoty. "Gdyby nadal tam byli, zobaczylibyście coś o wiele gorszego niż to, czego jesteście świadkami dzisiaj" - przekonuje.
Agenci federalni zastrzelili mężczyznę
Służby federalne prowadziły w sobotę rano operację w Minneapolis, gdy – według resortu bezpieczeństwa krajowego – do funkcjonariuszy podszedł mężczyzna z 9-mm pistoletem. Według resortu, agent oddał strzały w obronie własnej.
Stacja NBC, powołując się na władze lokalne, podała, że ofiara to 37-letni biały obywatel USA z Minneapolis. Policja przekazała, że mężczyzna miał pozwolenie na broń i nie był w przeszłości karany.
Burmistrz Minneapolis Jacob Frey zaapelował o zakończenie misji federalnej. Gubernator Minnesoty Tim Walz zwrócił się do Białego Domu o wycofanie funkcjonariuszy. "Minnesota ma dosyć. To jest obrzydliwe. Prezydent musi zakończyć tę operację. Wycofać tysiące agresywnych, niewyszkolonych funkcjonariuszy z Minnesoty. Natychmiast" - napisał Tim Walz na platformie X.
Na miejscu szybko zaczęli gromadzić się demonstranci. Według ministerstwa było ich ok. 200 i mieli utrudniać działania oraz atakować funkcjonariuszy. Służby użyły środków kontroli tłumu. Media lokalne donoszą o gazie łzawiącym.
Źródło: Truth Social, PAP, WP