Minister zdrowia Marek Balicki poinformował kilkanaście dni temu, że w grudniu będą przygotowane nowe zasady refundacji leków. Jest to jednak namiastka fachowej polityki lekowej wznowionej przez jego poprzednika Leszka Sikorskiego. Przedtem rynkiem leków refundowanych rządziły wilcze prawa, a sytuacja wymknęła się spod jakiejkolwiek kontroli.
Na przykład około 200 specyfików znalazło się w obrocie wbrew przyjętym procedurom. Niefrasobliwie skreślano z list niektóre leki, biorąc pod uwagę wyłącznie ich cenę. Nie wpisano na listy około 90 leków generycznych - ich cena była często niższa od limitu (płaci za niego NFZ) - co spowodowało większą współpłatność pacjenta.(PAP)