Nowe informacje ws. konsulatu Rosji w Gdańsku. Ruch policji
Konsulat Federacji Rosyjskiej w Gdańsku ma zakończyć swoją działalność do północy we wtorek. W związku z tym budynek przy ul. Batorego nie będzie już objęty stałym nadzorem policji.
Najważniejsze informacje:
- Budynek byłego konsulatu Rosji przy ul. Batorego nie będzie miał stałego nadzoru policji po 23 grudnia.
- Polskie MSZ cofnęło zgodę na działalność konsulatu w odpowiedzi na działania Rosji.
- Rosja uważa, że budynek nadal należy do niej.
- Z uwagi na to, że budynek przy ul. Batorego 13/15 traci status placówki dyplomatycznej, nie będzie już objęty stałym nadzorem policji - przekazał PAP mł. asp. Piotr Pawłowski z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Nowe informacje ws. konsulatu w Gdańsku. Ruch policji
Potwierdził tym samym ustalenia radia RMF FM, które informowało, że zostanie zlikwidowane również pomieszczenie służbowe policji, usytuowane naprzeciwko budynku konsulatu.
- Pomieszczenie należy do Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku i zostanie zdemontowane w późniejszym terminie. Jest to podyktowane kwestiami technicznymi -powiedział agencji Pawłowski.
Wyjaśnił, że stały posterunek będzie funkcjonował do końca 23 grudnia. Później teren przynależny do budynku przy ul. Batorego 13/15 będzie objęty doraźnymi kontrolami policji w ramach standardowych zadań służbowych, z uwagi na obecną sytuację geopolityczną.
Pracownicy konsulatu mają wyjechać z Polski
Do północy 23 grudnia konsulat musi zostać zamknięty. Jego pracownicy mają opuścić terytorium Polski.
Jednocześnie Rosja uważa, że budynek należy do niej. Jak przekazał wcześniej Wirtualnej Polsce rzecznik prasowy prezydenta Gdańska, z listu ambasadora Federacji Rosyjskiej do władz Gdańska wynika, iż powołują się oni na nieokreślony dokument własności. Również strona polska powinna go posiadać w swoich archiwach - twierdzą Rosjanie. Władze miasta podkreślają jednak, że sytuacja prawna nieruchomości jest jednoznaczna.
- Dla nas podstawą ustalenia własności są zapisy w księgach wieczystych, które jasno wskazują, że budynek należy do Skarbu Państwa. Strona rosyjska powołuje się w piśmie na istnienie jakiegoś dokumentu, który miałby potwierdzać jej prawa do tej nieruchomości, ale nie został on przedstawiony. Ta sytuacja w żaden sposób nie zmienia stanu prawnego ani charakteru sporu - mówił we wtorek Daniel Stenzel, rzecznik prasowy prezydenta Gdańska. Sprawę prawdopodobnie będzie musiał rozstrzygnąć sąd.
Źródła: PAP, WP