Tragiczny wypadek. 40-latek uderzył w drzewo i dachował
Na drodze wojewódzkiej 864 w Równem doszło do tragicznego wypadku. 40-letni kierowca Mercedesa zginął po tym, jak samochód zjechał z jezdni, uderzył w drzewo i dachował na pobliskim polu.
Do wypadku doszło tuż przed godziną 16 w czwartek na drodze wojewódzkiej nr 864 w miejscowości Równe. Jak poinformowała policja, kierowca Mercedesa, jadący w stronę granicy państwowej, z nieznanych dotąd powodów stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z jezdni.
Auto uderzyło w drzewo, po czym przewróciło się na dach i zatrzymało na sąsiednim polu.
"Licznik zatrzymał się na 130 km/h"
Ratownicy medyczni, którzy przybyli na miejsce wypadku, stwierdzili śmierć kierowcy.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krośnie, pod nadzorem prokuratora, prowadzą czynności wyjaśniające okoliczności zdarzenia. Ruch na drodze wojewódzkiej nr 864 odbywał się wahadłowo. W wyniku wypadku śmierć poniósł 40-letni kierowca.
- Tuż przed godziną 16 dyżurny KMP w Krośnie otrzymał zgłoszenie o wypadku na drodze wojewódzkiej 864 w miejscowości Równe (gmina Dukla). Kierujący Mercedesem, jadąc w kierunku granicy państwa, z nieustalonych jeszcze przyczyn, z bardzo dużą prędkością (licznik zatrzymał się na 130 km/h) zjechał z jezdni, jadąc nasypem kilkadziesiąt metrów, następnie uderzył z impetem w przydrożne drzewo, pojazd dachował i ostatecznie zatrzymał się na pobliskim polu. Niestety, 40-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego zginął na miejscu - powiedział portalowi krosno112 podinsp. Krzysztof Belczyk, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Krośnie
Źródło: Krosno112