Tożsamość Banksy'ego ujawniona. Tajemnica zaczęła przerastać sztukę
Tajemnica tożsamości światowej sławy Banksy'ego kiedyś rozbudziła zainteresowanie jego sztuką. Dzisiaj jednak wydaje się ją przyćmiewać. Od dekad równie enigmatyczny co uwielbiany artysta ukrywa swój wizerunek, posługując się jedynie pseudonimem. Wygląda jednak na to, że jego nazwisko w końcu zostało odkryte.
W 2022 roku na ścianie budynku w ukraińskiej wsi Horenka pojawił się niecodzienny obraz. Wśród zgliszczy zniszczonego przez rosyjskie ataki domu odnalazł się nagle mural przedstawiający mężczyznę szorującego sobie plecy w wannie. Jego autor: światowej sławy artysta-anonim, Banksy.
Domniemana podróż Banksy'ego do rozdartej przez wojnę Ukrainy zapoczątkowała kolejną próbę ustalenia jego tożsamości. Od dekad równie enigmatyczny co uwielbiany artysta ukrywa swój wizerunek, posługując się jedynie pseudonimem. Wygląda jednak na to, że jego tożsamość w końcu została ujawniona.
Robert Del Naja?
Dochodzenie przeprowadzone przez agencję Reuters przedstawia szereg dowodów, które jednoznacznie wskazują nazwisko autora sławnych murali. We wsi Horenka pojawiło się dwóch zamaskowanych artystów, którzy wspólnie stworzyli mural. Pierwszy z nich został zidentyfikowany przez Reuters jako Robert Del Naja, brytyjski muzyk, założyciel i wokalista zespołu Massive Attack.
Del Naja już wcześniej był kojarzony z interakcjami i współpracami z Banksym i jego firmą. Jego imię zgadza się również ze starymi przypuszczeniami: w 2017 roku producent muzyczny i przyjaciel muzyka, mówiąc o Banksy'm mówił o nim "Rob". Dalsze dochodzenie agencji Reuters wykazało jednak, że sprawa nie jest tak prosta. Kim był drugi mężczyzna, który przyjechał z Del Naja do Ukrainy?
Robin Gunningham?
W 2000 roku młodego Banksy’ego zatrzymano na Manhattanie, gdy próbował stworzyć graffiti na bilbordzie przy ulicy 675 Hudson Street. Amerykańscy policjanci nie mieli wtedy pojęcia, że zatrzymali "tego Banksy’ego", ponieważ artysta dopiero niedawno zaczął stosować swój styl i pseudonim, które w przyszłości przyniosły mu sławę.
Reuters potwierdził jednak, że to właśnie Banksy został zatrzymany w 2000 roku w USA. Dziennikarze doszli też do dokumentu z tego dnia, który został własnoręcznie podpisany przez artystę. Okazało się, że to nie Del Naja wszedł w,owczas na billboard na szczycie budynku przy 675 Hudson Street. Człowiekiem, który przyznał się do tego, był Robin Gunningham.
Reuters pisze, że oprócz jego podpisu, nazwisko Gunninghama pojawia się wielokrotnie w dokumentach sądowych i policyjnych związanych z tym właśnie aresztowaniem. A jego pseudonim - Banksy - miał być skrótem od Robbin Banks, żartobliwego pseudonimu artystycznego nadanego mu w latach 90., a później błędnie uznawanego przez niektórych za jego formalne imię i nazwisko.
David Jones?
Wracając jednak do ukraińskiej granicy z 2022 roku, okazało się, że mężczyzna o nazwisku Gunningham nigdy nie został zarejestrowany przez tamtejszą straż graniczną. Nazwisko, które pojawia się w rejestrze to David Jones. To miał wraz Robertem Del Naja namalować wspomniany już mural w Ukrainie.
W swoim dochodzeniu Reuters przedstawia źródła, które twierdzą, że Banksy od dawna myślał o formalnej zmianie swojego imienia i nazwiska. Według agencji, Gunningham zrobił to ostatecznie po dochodzeniu dziennikarskim z 2008 roku, kiedy nazwisko pojawiło się w prasie. Jego wybór padł na jedną z najbardziej typowych kombinacji imienia i nazwiska w całej Wielkiej Brytanii.
Banksy
Dochodzenie agencji Reuters przedstawia kompleksowe dowody na to, że tożsamość znanego artysty została nareszcie odkryta. Wielu fanów może być jednak bardzo niezadowolonych – tajemnicza anonimowość artysty stała się częścią jego ekspresji twórczej. Sam Banksy od prawie trzech dekad walczy o zachowanie swojej prywatności. "Nie mam najmniejszej ochoty się ujawniać. Uważam, że i tak jest już wystarczająco dużo zarozumiałych dupków, którzy próbują wcisnąć ci swoje brzydkie gęby" – pisał w 2006 roku.
"Wmawiam sobie, że wykorzystuję sztukę do propagowania sprzeciwu, ale może po prostu wykorzystuję sprzeciw do promowania swojej sztuki. Nie przyznaję się do tego, że się sprzedałem. Ale robię to z domu większego niż ten, w którym mieszkałem wcześniej"
Finał dochodzenia może przynieść jednak swego rodzaju ulgę dla artystycznego (i dziennikarskiego) świata, który obsesyjnie wręcz podchodzi do jego ukrytej tożsamości. Na koniec dnia liczyć się powinna przede wszystkim jego sztuka – kiedyś przykuwająca uwagę dzięki tajemniczości – teraz stała się prawie przez nią przyćmiona. "Nikt nigdy mnie nie słuchał, dopóki nie nie-wiedzieli kim jestem" – pisał kiedyś artysta. Problem w tym, że tajemnica zaczęła przerastać całą resztę.
Dzieła Banksy'ego są wyrazem jego sprzeciwu wobec współczesnej rzeczywistości zalanej bezpodstawną przemocą oraz wobec europejskiego establishmentu politycznego. "Nie zależy mi tak bardzo na tym, by przekonać ludzi ze świata sztuki, że to, co robię, to 'sztuka'. Bardziej zależy mi na tym, by przekonać ludzi ze środowiska graffiti, że to, co robię, to naprawdę wandalizm".
Źródło: WP / Reuters