Tortury w sylwestra w Kaliszu. Paraolimpijczyk z zarzutami
Pięć osób zatrzymano po zdarzeniach w noc sylwestrową w Kaliszu. Głównym z podejrzewanych jest 28-letni paraolimpijczyk Patryk B. Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim.
Najważniejsze informacje:
- Kaliszanin Patryk B., były paraolimpijczyk, jest głównym podejrzanym w sprawie o szczególne udręczenie.
- Brutalna przemoc wobec 22-latka miała miejsce podczas sylwestrowej nocy.
- Władze powiatu kaliskiego rozważają odebranie tytułu "Zasłużony dla Powiatu Kaliskiego" Patrykowi B.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. prok. Maciej Meler poinformował o zatrzymaniu pięciu osób w wieku od 20 do 28 lat, w tym trzech kobiet. Cztery osoby trafiły do aresztu na trzy miesiące, a jedna została objęta dozorem policji. Do sprawy doszło w Kaliszu podczas nocy sylwestrowej, a pokrzywdzonym jest 22-letni mieszkaniec miasta.
Według ustaleń śledczych 22-latek został zaproszony pod pozorem noworocznej imprezy na tzw. domówkę do osoby, którą znał. Do mieszkania dotarł po północy. Następnie został zaatakowany przez 28-letniego Patryka B. i kobietę. Pokrzywdzonemu grożono użyciem noża, bito go po twarzy, jego ręce zaciskano na rozgrzanej prostownicy do włosów, a twarz przypalano papierosami.
Prokurator Meler przekazał, że natężenie przemocy trwające kilka godzin miało wyjątkowo brutalny charakter. Z tego powodu prokuratura prowadzi postępowanie pod zarzutem szczególnego udręczenia, za które grozi do 25 lat więzienia. Jak ustaliła PAP, główny z podejrzewanych miał pretensje do poszkodowanego o wskazanie kilka lat wcześniej organom ścigania osoby rozprowadzającej narkotyki.
Paraolimpijczyk z zarzutami. Rok wcześniej został skazany
Patryk B. urodził się bez nóg i porusza się na protezach. To były paraolimpijczyk z Rio de Janeiro z 2016 r., rok wcześniej uhonorowany przez samorząd medalem "Zasłużony dla Powiatu Kaliskiego". Ma na koncie wyrok skazujący w innej sprawie. W listopadzie ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Kaliszu orzekł wobec niego rok bezwzględnego więzienia za pozostawienie psa w upale w samochodzie i doprowadzenie do jego śmierci. Prokurator zarzucił mu znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Podczas procesu mężczyzna przyznał się i powiedział, że zostawił psa, ponieważ poszedł kupić perfumy i napić się piwa. Wyrok jest nieprawomocny.
Sprawa ma także wymiar wizerunkowy dla lokalnego samorządu. Starosta kaliski Jan Adam Kłysz powiedział PAP, że rozgłos wynika z rozpoznawalności Patryka B. w środowisku kaliskiego sportu.
Szef powiatu przyznał, że rozważa konsekwencje związane z przyznanym wcześniej wyróżnieniem. - Nigdy nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją. Ten tytuł zobowiązuje do niesienia powagi i honoru przez całe życie. Co zrobić, kiedy jest inaczej? Zastanawiam się, co dalej powinniśmy z tym robić i jakie podjąć decyzje, ponieważ w procedurze przyznawania tytułu, nie ma strategii odebrania go - powiedział.