TOPR nadal bez śmigłowca

Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe,
które od stycznia nie ma własnego śmigłowca, nie wyklucza, że w
przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia turystów będzie wzywało
odpłatnie helikopter ratowniczy ze Słowacji.

"Sokół" TOPR rozbił się pod koniec stycznia w trakcie akcji ratunkowej na lawinisku pod Rysami. Poprzedni uległ zniszczeniu w katastrofie w 1994 r. Po styczniowej katastrofie rząd zadeklarował szybki zakup śmigłowca dla tatrzańskich ratowników, ale - jak dotąd - maszyny nie ma.

Ostatnio Lotnicze Pogotowie Ratunkowe wypowiedziało umowę o współpracy z TOPR, która gwarantowała świadczenie usług śmigłowcowych podczas akcji ratunkowych w górach.

"Nie przyjęliśmy tego wypowiedzenia, bo uważamy, że jest niezgodne z prawem" - powiedział naczelnik TOPR, Jan Krzysztof.

Niestety LPR nie dysponuje ani jednym śmigłowcem nowszej generacji nadającym się do przeprowadzania akcji ratunkowych w trudnych górskich warunkach i ewakuacji rannych wprost z tatrzańskich ścian.

Władze TOPR zapowiadają w tej sytuacji wzywanie w koniecznych przypadkach prywatnego śmigłowca ratowniczego ze Słowacji, który świadczy płatne usługi dla tamtejszej Lotniczej Służby Ratunkowej.

Niestety godzina lotu słowackiej maszyny kosztuje 2600 euro, a niezbędne minimum do przeprowadzenia akcji ratowniczej to co najmniej pół godziny. Lecący ze Słowacji do Zakopanego śmigłowiec, który musi zabrać w góry ratowników TOPR, traci dodatkowo 12 minut, cennych pod względem finansowym jak i bezpieczeństwa ofiar czekających na pomoc.

Opłaty za udział śmigłowca w akcjach ratunkowych są pokrywane na Słowacji z ubezpieczenia turystów. W Polsce turyści ratowani są bezpłatnie, ale za wykorzystanie słowackiej maszyny TOPR będzie musiał zapłacić właścicielom. "Jeśli będzie taka potrzeba, to nie będziemy się wahać i będziemy wzywać maszynę, prawdopodobnie obciążając kosztami LPR, które nie wywiązuje się ze swoich zadań" - zapowiedział naczelnik TOPR.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zalane posesje i drogi. Pełne ręce roboty strażaków, mnóstwo interwencji
Zalane posesje i drogi. Pełne ręce roboty strażaków, mnóstwo interwencji
Więcej pesymistów. Luty przyniósł wyraźne pogorszenie nastrojów
Więcej pesymistów. Luty przyniósł wyraźne pogorszenie nastrojów
61-latek podejrzany o pedofilię zatrzymany. Znał dobrze swoje ofiary
61-latek podejrzany o pedofilię zatrzymany. Znał dobrze swoje ofiary
Niemowlę zmarło na pokładzie samolotu. Leciało na leczenie
Niemowlę zmarło na pokładzie samolotu. Leciało na leczenie
Opiekunka stosowała przemoc w przedszkolu? Dyrektorka "w szoku"
Opiekunka stosowała przemoc w przedszkolu? Dyrektorka "w szoku"
Zderzyli się z wypełnioną ciężarówką. Tragedia na Podlasiu, jest ofiara
Zderzyli się z wypełnioną ciężarówką. Tragedia na Podlasiu, jest ofiara
Karetka z noworodkiem zderzyła się z Fiatem. Dwie osoby w szpitalu
Karetka z noworodkiem zderzyła się z Fiatem. Dwie osoby w szpitalu
Brak kworum w SN. Głosowanie nad kandydatami na I prezesa przełożone
Brak kworum w SN. Głosowanie nad kandydatami na I prezesa przełożone
5-latek ruszył za nieznajomym. Miał szczęście. Pomogły mu dwie kobiety
5-latek ruszył za nieznajomym. Miał szczęście. Pomogły mu dwie kobiety
"Chylę czoła". Czarzasty wystąpił przed ukraińskimi deputowanymi
"Chylę czoła". Czarzasty wystąpił przed ukraińskimi deputowanymi
Pilne ostrzeżenia III stopnia. Przekroczono stan alarmowy
Pilne ostrzeżenia III stopnia. Przekroczono stan alarmowy
27-latek kontaktował się z dziewczynką. Miał pornografię dziecięcą
27-latek kontaktował się z dziewczynką. Miał pornografię dziecięcą