"Test na patriotyzm". Ważne słowa Tuska

"Narasta fala prorosyjskich nastrojów i niechęci do walczącej Ukrainy, kreowanych przez Kreml na bazie autentycznych lęków i emocji. Rolą polityków jest zatrzymanie tej fali, nie płynięcie na niej" - napisał Donald Tusk w mediach społecznościowych, zwracając uwagę na to, że mamy do czynienia z "testem na patriotyzm".

Warszawa, 12.09.2025. Premier Donald Tusk przemawia na sali obrad Sejmu, 12 bm. Sejm w ostatnim dniu obrad zajmuje się projektem tzw. ustawy pomocowej. Posłowie wybiorą też nowego prezesa NIK. (amb) PAP/Piotr Nowak"Test na patriotyzm". Ważne słowa Tuska
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Piotr Nowak
Łukasz Kuczera

"Narasta fala prorosyjskich nastrojów i niechęci do walczącej Ukrainy, kreowanych przez Kreml na bazie autentycznych lęków i emocji. Rolą polityków jest zatrzymanie tej fali, nie płynięcie na niej. To test na patriotyzm i dojrzałość całej polskiej klasy politycznej" - napisał w niedzielę Donald Tusk w serwisie X.

"Test na patriotyzm". Ważne słowa Tuska

Najnowsze słowa Tuska to m.in. nawiązanie do wydarzeń z nocy z 9 na 10 września, kiedy to doszło do ataku rosyjskich dronów na Polskę. W efekcie nasze siły zbrojne we współpracy z sojusznikami z NATO były zmuszone zareagować i doszło do zestrzelenia części wrogich urządzeń. Z informacji przekazanych przez władzę wynika, że polską przestrzeń powietrzną naruszyło ok. 20 dronów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Manewry Zapad. Mieszkańcy Sokółki o zagrożeniach dla Polski

Tusk już w sobotę zwracał uwagę w serwisie X na wydarzenia z ostatnich dni. "W PiS i Konfederacji trwa dyskusja, czy drony to prowokacja Ukrainy, polskiego rządu czy pomyłka. Wbrew temu, co mówią polskie służby, wojsko, prezydent i premier. Stają na głowie, by zdjąć z Rosji odpowiedzialność za atak 10 września. Wyobraźmy sobie ich rządy w wypadku agresji" - przekazał szef polskiego rządu.

Wraz z atakiem dronów nasiliła się rosyjska dezinformacja w sieci, na co uwagę zwracał wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. - Istniała korelacja pomiędzy wleceniem dronów w polską przestrzeń powietrzną i rozpoczęciem poszerzonej akcji rosyjskiej i białoruskiej dezinformacji - powiedział WP polityk Lewicy.

- Ona była podzielona na kilka narracji, a jedną z głównych rosyjskich narracji było to, że to nie Rosja zaatakowała Polskę dronami, tylko że to są ukraińskie drony - wyjaśnił wicepremier Gawkowski.

"W związku z bezprecedensowym atakiem dronów nad Polską obserwujemy wzrost dezinformacji w sieci - powtarzające się komentarze, fałszywe konta i narracje podważające skuteczność polskiej obrony oraz działań NATO" - ostrzegał z kolei Sztab Generalny Wojska Polskiego, apelując o czerpanie informacji z oficjalnych i sprawdzonych źródeł.

Rosyjska dezinformacja. Ekspert o "ofensywie propagandowej"

Ekspert ds. wojskowości, Maciej Lisowski, w programie "Punkt widzenia Jankowskiego" w Polsat News zwrócił uwagę na to, że Rosja przygotowała atak na polską przestrzeń powietrzną, wspierając go ofensywą propagandową.

- Najczęściej spotykana teza jest taka, że to absolutnie nie rosyjskie sprzęty, tylko ukraińskie kopie dronów i Rosja nie ma z tym nic wspólnego - powiedział Lisowski.

- To jest świadome działanie rosyjskie i sprawdzenie tego, na jak wiele mogą sobie pozwolić - ocenił rozmówca Polsat News.

Lisowski podkreślił, że działania Rosji nie są przypadkowe.

- To raczej odpowiedź na to, że Polska z powodu ćwiczeń Zapad-2025 zamknęła granicę z Białorusią oraz tego, że od dłuższego czasu było to przygotowywane - zauważył ekspert. Wskazał również na wzmożoną aktywność prorosyjskich kont w mediach społecznościowych.

Lisowski zwrócił też uwagę, że sieć "zalana została narracją zrzucającą winę z Rosji".

- Na szczęście to my definiujemy to, czy zostaliśmy atakowani. Nie byliśmy natomiast pierwotnym obiektem ataku i zawsze druga strona będzie mogła się wykręcić. Powie, że to przypadkowe, towarzyszące. Podnoszony jest też argument, że oddziaływanie ukraińskiej obrony elektronicznej spowodowało, że rosyjskie systemy mogły "zwariować". Druga część narracji, tej najczęściej spotykanej jest taka, że to absolutnie nie rosyjskie sprzęty, tylko ukraińskie kopie dronów i Rosja nie ma z tym nic wspólnego. Obydwa wcześniej przygotowane tłumaczenia uważam za absolutnie nieprawdziwe - stwierdził Maciej Lisowski.

źródło: Wirtualna Polska, Polsat News

Czytaj także:

Wybrane dla Ciebie
Włochy. Matka pozwała syna. 31-latek musi się usamodzielnić
Włochy. Matka pozwała syna. 31-latek musi się usamodzielnić
Kuriozalne słowa Trumpa. "Możecie pytać mnie o wszystko"
Kuriozalne słowa Trumpa. "Możecie pytać mnie o wszystko"
"Zawsze będziemy na pierwszym miejscu". Kijów może zostać bez broni
"Zawsze będziemy na pierwszym miejscu". Kijów może zostać bez broni
Napięta wymiana zdań między USA a UE na tle Rosji
Napięta wymiana zdań między USA a UE na tle Rosji
"Nie na to głosowaliśmy". Ruch MAGA pęka, Trump zawiódł wyborców
"Nie na to głosowaliśmy". Ruch MAGA pęka, Trump zawiódł wyborców
Iran zgłasza atak na zakład obróbki uranu. MAEA potwierdza
Iran zgłasza atak na zakład obróbki uranu. MAEA potwierdza
Trump zaskoczył podczas wystąpienia. "Tematy związane z seksem"
Trump zaskoczył podczas wystąpienia. "Tematy związane z seksem"
Tiger Woods zatrzymany. Policja publikuje słynne "mugshot"
Tiger Woods zatrzymany. Policja publikuje słynne "mugshot"
Działo się w nocy. Poważnie ranni Amerykanie, atak na Izrael
Działo się w nocy. Poważnie ranni Amerykanie, atak na Izrael
Nawrocki już w USA. Taki ma plan wizyty w Teksasie
Nawrocki już w USA. Taki ma plan wizyty w Teksasie
Kontrola graniczna z Niemcami i Litwą przedłużona. Nowa data
Kontrola graniczna z Niemcami i Litwą przedłużona. Nowa data
Viktor Orbán wybuczany na wiecu. Jest nagranie
Viktor Orbán wybuczany na wiecu. Jest nagranie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości