Termiczny szok nad Polską. Od syberyjskich mrozów do iście wiosennej aury
Przed nami dwa tygodnie skrajności, które wystawią nasze organizmy na ciężką próbę. Zanim jednak poczujemy powiew wiosny, musimy przetrwać atak srogiej zimy. Synoptycy nie pozostawiają złudzeń: najbliższe noce przyniosą spadki temperatur głęboko poniżej zera, by w przyszłym tygodniu ustąpić miejsca wystrzałowi ciepła. Sprawdź prognozę pogody na 10 dni.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL
Lodowe kleszcze na wschodzie. Tu zima nie bierze jeńców
Patrząc na najnowsze prognozy pogody Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na bieżący tydzień, widać wyraźny podział kraju. Już we wtorek (17.02) i w nocy na środę (18.02), biegun zimna lokuje się klasycznie na północnym wschodzie. Mieszkańcy Suwałk, Augustowa, Białegostoku czy Ełku muszą przygotować się na temperatury spadające do -15 st. C, a przy gruncie lokalnie może być jeszcze chłodniej. Mróz rozleje się jednak szerzej - solidne -12 st. C odnotują mieszkańcy Warmii i Mazur (Olsztyn, Kętrzyn), a zimne powietrze dotrze aż do Mazowsza, mrożąc Ostrołękę i Siedlce.
Zachód Polski, w tym Ziemia Lubuska i Dolny Śląsk, pozostanie w lżejszym uścisku zimy, z temperaturami rzędu -4 st. C do -6 st. C, co w porównaniu ze wschodem wydaje się łagodną aurą, choć wciąż wymagającą ciepłej kurtki.
Apogeum mrozu uderzy w południe. Bieszczady skute lodem
Prawdziwe wyzwanie czeka nas jednak w drugiej połowie tygodnia. Centrum chłodu przesunie się z północnego wschodu na południowy wschód. Noc z czwartku na piątek oraz z piątku na sobotę (20-21.02) przyniesie ekstremalne spadki temperatur na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie.
W rejonie Rzeszowa, Przemyśla, Krosna i Sanoka słupki rtęci zanurkują do -16 st. C, a w kotlinach górskich Bieszczad mróz może być jeszcze bardziej siarczysty. Mieszkańcy Zamojszczyzny i okolic Chełma również obudzą się przy wskazaniach rzędu -12 st. C do -15 st. C. To będzie moment, w którym akumulatory w samochodach mogą odmówić posłuszeństwa, a jakość powietrza w kotlinach może gwałtownie spaść z powodu inwersji. W tym samym czasie, pas od Szczecina, przez Poznań. po Wrocław utrzyma się w "lżejszym" mrozie w okolicach -5 st. C do -8 st. C.
Wielki zwrot akcji. Od niedzieli nadchodzi termiczna wiosna
Sytuacja ulegnie diametralnej zmianie w niedzielę (22.02). Układ wyżowy ustąpi, otwierając drogę dla ciepłych mas powietrza płynących z zachodu i południowego zachodu. Rozpocznie się gwałtowna odwilż, która najpierw obejmie zachodnią ścianę Polski.
Już w niedzielę w Słubicach, Gorzowie Wielkopolskim i Zielonej Górze termometry pokażą 6 st. C, a nawet 8 st. C. Ciepło będzie systematycznie wędrować w głąb kraju, wypierając mroźne powietrze za wschodnią granicę.
Wybuch ciepła w przyszłym tygodniu. Nawet 13 stopni w cieniu!
Prawdziwa eksplozja wiosny nastąpi jednak w połowie przyszłego tygodnia. Prognoza na środę (25.02) i czwartek (26.02)? Mapa Polski zapłonie kolorami wiosennej zieleni.
Na Dolnym Śląsku (Wrocław, Legnica, Jelenia Góra) oraz w Wielkopolsce (Poznań, Leszno) termometry wystrzelą do 12 st. C i 13 st. C. To różnica niemal 30 stopni Celsjusza w porównaniu do mrozów z obecnego tygodnia! Ciepłe powietrze dotrze głęboko na południe - Opole, Katowice i Kraków również zanotują dwucyfrowe wyniki rzędu 12 st. C.
Nawet biegun zimna na wschodzie odpuści. Mieszkańcy Białegostoku i Lublina, którzy jeszcze w weekend będą drżeć przy -15 st. C, w czwartek 26 lutego zobaczą na termometrach 5 st. C do 9 st. C. Jedynie najdalsze krańce Suwalszczyzny mogą chwilami pozostać w lekkim chłodzie, ale i tam wiosna zaznaczy swoją obecność.
Przed nami dwa tygodnie gigantycznych kontrastów - od arktycznego mrozu na wschodzie i południu, po gwałtowny wystrzał wiosennych temperatur, który pod koniec miesiąca obejmie niemal cały kraj.
Źródło: IMGW