Tajna broń Ukraińców. Robot odpierał ataki przez sześć tygodni
Ukraińskie siły zbrojne wykorzystały robota naziemnego, wyposażonego w karabin maszynowy, do obrony pozycji, które normalnie wymagały zaangażowania kilku żołnierzy - podaje "The Daily Telegraph". Maszyna była wykorzystywana przez sześć tygodni.
Jak podaje "The Daily Telegraph", 3. Korpus Armijny Sił Zbrojnych Ukrainy na jednym z odcinków linii frontu wykorzystał "tajną broń" w celu odparcia Rosjan. Był to robot naziemny DevDroid TW 12.7, uzbrojony w karabin maszynowy M2 Browning.
Bezzałogowa maszyna jest sterowana przez żołnierza oddalonego nawet o 25 km. Może pokonywać trudny teren z prędkością 7 km/h, korzystając z automatycznego systemu naprowadzania, wspomaganego sztuczną inteligencją lub pilotem.
Dowódca jednostki Mykoła Zinkewycz przekazał, że robot odpierał ataki przez 45 dni. Ani razu maszyna nie została trafiona. Według niego, strona rosyjska nie była w stanie stwierdzić, że pozycje były zajęte przez drona naziemnego, a nie przez żołnierzy.
Stacjonując na nieujawnionych pozycjach, DevDroid TW 12.7 co dwa dni opuszczał swoją bazę, aby jego załoga, stacjonująca około 4 km od linii kontaktu, mogła dokonać konserwacji i uzupełnić zapasy. Konserwacja obejmowała ładowanie akumulatora, a każdy wyjazd trwał około czterech godzin.
"Roboty nie krwawią"
Według "The Daily Telegraph", dron umożliwia obronę pozycji, która zazwyczaj wymaga udziału od trzech do sześciu żołnierzy. - Takie pojazdy zmienią przebieg operacji bojowych - powiedział Zinkewycz.
Dodał, że niedawno zatwierdzono do użytku na froncie inne wersje maszyn, w tym dwa pojazdy wyposażone w granatniki. - Popyt na te systemy jest wysoki - powiedział. - Roboty nie krwawią - podkreślił.
Wcześniej naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandr Syrski oświadczył, że Ukraina zamierza do 2025 r. dostarczyć wojskom 15 tys. robotów naziemnych o różnym przeznaczeniu.
Ukraińska armia zmaga się z niedoborem kadrowym. W listopadzie "Financial Times" donosił, że ukraińskie władze nie spieszą się z rozwiązaniem tego problemu poprzez rekrutację większej liczby żołnierzy, lecz dążą do zwiększenia liczby ochotników i większego wykorzystania elitarnych jednostek dronów.
Źródło: "The Telegraph"