placeholder_36k753

Tajemniczy wybuch w Rosji. "To mógł być pocisk z napędem jądrowym"

Władimir Putin straszył świat rakietą o nieograniczonym zasięgu. Na poligonie w Rosji mógł wybuchnąć pocisk z napędem jądrowym - donosi Reuters. Pojawiły się sprzeczne informacje dotyczące wzrostu promieniowania w okolicy, gdzie odbywały się testy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Media przypominają słowa Włądimira Putina z 1 marca 2018 roku
Media przypominają słowa Włądimira Putina z 1 marca 2018 roku (East News, Fot: AP/Associated Press/East News)
placeholder_36k753

Na poligonie w obwodzie archangielskim na północy Rosji przy testowaniu pocisku mogło dojść do wybuchu rakiety z napędem jądrowym - prawdopodobnie 9М730 Buriewiestnik - podaje Reuters. O okolicznościach wypadku mówił Jeffrey Lewis, ekspert Instytutu Studiów Międzynarodowych Middlebury w USA.

Media przypominają orędzie Władimira Putina do Zgromadzenia Federalnego z 1 marca 2018 roku. Prezydent Rosji mówił w nim o pocisku z napędem jądrowym o nieograniczonym zasięgu.

Lewis Lewis dodał, że w dniu wybuchu - 8 sierpnia - w okolicach, gdzie doszło do wypadku, zidentyfikowano okręt "Sieriebrianka", przeznaczony do transportowania płynnych odpadów radioaktywnych.

placeholder_36k753

Zobacz także: Posłowie PO nie oddali hołdu powstańcom? Stanowcza reakcja posłanki PO

Konsekwencje testów

W wybuchu zostało poszkodowanych sześć osób. Jak podało Radio Swoboda, powołując się na kanał Baza w komunikatorze Telegram, stwierdzono u nich objawy skażenia promieniowaniem. Mieli zostać przetransportowani do państwowego szpitala im. Burnaziana w Moskwie, który specjalizuje się w leczeniu chorób popromiennych.

placeholder_36k753

Co więcej, lokalne władze poinformowały o zarejestrowaniu wzrostu promieniowania. Władze miasta Siewierodwińsk "wycofały" jednak tę informację. O tym, że nie doszło do skażenia, zapewniło rosyjskie ministerstwo obrony. Z kolei Greenpeace, powołując się na dane ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych, podało, że w Siewierodwińsku poziom promieniowania 20-krotnie przekroczył normę.

W sobotę głos zabrała rosyjska państwowa agencja energii atomowej Rosatom. Poinformowała o śmierci pięciu jej pracowników. Tłumaczyła, że zginęli podczas testów na platformie morskiej, a przyczyną zdarzenia był zbieg okoliczności".

Źródło: Polskie Radio

placeholder_36k753

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
placeholder_36k753
placeholder_36k753