Tajemnicza śmierć aktorki. Szwagier mówi o "bardzo trudnej sytuacji"

Ciało 41-letniej aktorki Magdaleny Majtyki odnaleziono w lesie w Biskupicach Oławskich. Wstępna sekcja zwłok nie wykazała przyczyny zgonu, a prokuratura czeka na wyniki dalszych badań. Teraz głos zabiera rodzina zmarłej. - Nie mamy żadnych zarzutów do działań policji i prokuratury - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską szwagier aktorki, który opowiada o "bardzo trudnej sytuacji", w jakiej znalazła się Magdalena przed śmiercią.

.Magdalena Majtyka oraz miejsce odnalezienia jej samochodu w kompleksie leśnym w Biskupicach Oławskich
Źródło zdjęć: © East News, Facebook
Kamila Gurgul

Przypomnijmy - poszukiwania zaginionej 4 marca aktorki zakończyły się w najgorszy możliwy sposób. W piątek 6 marca strażacy z OSP odnaleźli ciało 41-latki w kompleksie leśnym w Biskupicach Oławskich na Dolnym Śląsku. Dzień wcześniej, w odległości około 200 metrów od miejsca odnalezienia zwłok, służby natrafiły na zamknięty i uszkodzony samochód zmarłej. Pojazd miał zniszczony zderzak, co wskazywało na uderzenie w drzewo.

Sekcja jeszcze nie wskazała przyczyny śmierci

Śledczy wciąż próbują ustalić, dlaczego auto zjechało z głównej trasy w leśną drogę oraz z jaką prędkością się poruszało. Śledczy ustalili, że w śmierci kobiety najprawdopodobniej nie brały bezpośredniego udziału osoby trzecie - nie doszło do zabójstwa.

Zajechał drogę i wyszedł z auta. Nie wiedział, że obok są policjanci

Śledztwo prowadzone jest w kierunku art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. Przepis ten nie dotyczy zabójstwa - zakłada, że sprawca nie miał zamiaru pozbawić kogoś życia, ale swoim działaniem lub zaniechaniem mógł do tego doprowadzić. W praktyce chodzi o sytuacje, w których ktoś naruszył zasady ostrożności, a konsekwencją była czyjaś śmierć. Prokuratura bada więc, czy ktokolwiek (nawet nieintencjonalnie) mógł przyczynić się do zgonu aktorki. Nikomu dotąd nie postawiono zarzutów.

- Do wypadku doszło na drodze leśnej, ślady hamowania były niewyraźne. Trudno określić prędkość w trakcie uderzenia - informował w rozmowie z portalem O2 prok. Damian Pownuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

W poniedziałek poznaliśmy wstępne wyniki sekcji zwłok, jednak śledczy wciąż mają więcej pytań niż odpowiedzi. Wiele wskazuje na to, że sam wypadek samochodowy nie przyczynił się bezpośrednio do śmierci aktorki - co oznacza, że kluczowe mogą okazać się dopiero wyniki badań toksykologicznych i histopatologicznych. Biegli nie byli też w stanie precyzyjnie ustalić godziny zgonu, co może wynikać z tego, że między zaginięciem kobiety a odnalezieniem ciała minęły dwa dni.

- Na podstawie sekcji zwłok biegli nie stwierdzili obrażeń ciała, które tłumaczyłyby zgon, co oznacza, iż muszą być przeprowadzone dalsze badania histologiczne i toksykologiczne po to, aby biegli mogli wskazać jednoznaczną przyczynę zgonu - informował prok. Damian Pownuk.

Na ostateczne wyniki badań - w tym toksykologii trzeba będzie poczekać nawet do dwóch miesięcy. Tymczasem prokuratura zapowiada przesłuchanie osób, które jako pierwsze natrafiły na samochód zmarłej w lesie.

"Przygotowujemy się do pogrzebu"

Wirtualna Polska rozmawiała z rodziną zmarłej aktorki. Najbliżsi przeżywają niezwykle trudne chwile i nie chcą publicznie komentować szczegółów śledztwa. Szwagier Magdaleny Majtyki zaznacza jednak, że rodzina jest w stałym kontakcie ze służbami za pośrednictwem prawniczki.

- Nie mamy żadnych zarzutów na tym etapie do działań policji i prokuratury. Współpracują z nami, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie - powiedział brat męża Magdaleny Majtyki (dane do wiadomości redakcji).

Jak podkreśla, priorytetem rodziny jest teraz wsparcie dla tych, którzy ucierpieli najbardziej - męża i córki aktorki.

- Jest to bardzo trudna sytuacja dla mojego brata i jego córki. W tej chwili jesteśmy skupieni na opiece nad nimi i przygotowujemy się do pogrzebu. Nikt z rodziny nie będzie komentować sprawy - wyznał w rozmowie z Wirtualną Polską. - Wszystko (śledztwo prokuratury - red.) idzie swoim torem i będziemy czekać na więcej informacji i dalszy rozwój sprawy - dodał.

Wirtualna Polska rozmawiała również z rzecznikiem Prokuratory Okręgowej we Wrocławiu. Jak poinformował, od czasu ujawnienia wstępnych wyników sekcji zwłok w śledztwie nie pojawiły się nowe ustalenia, które prokuratura mogłaby upublicznić.

Co wiemy o sprawie - chronologia wydarzeń:

  • 4 marca (środa), wieczór - Magdalena Majtyka wychodzi z domu przy ul. Iwaszkiewicza we Wrocławiu. Ostatni raz widziana jest w okolicach ul. Karkonoskiej na południu miasta. Porusza się granatowym Oplem Corsą. Mąż aktorki, reżyser Piotr Bartos, zgłasza zaginięcie policji i publikuje w mediach społecznościowych apel.
  • 6 marca (piątek), po godz. 14 - w kompleksie leśnym w Biskupicach Oławskich służby znajdują uszkodzony samochód aktorki ze zniszczonym zderzakiem, wskazującym na uderzenie w drzewo. Kobiety w pojeździe nie ma. Kilka godzin później, około 200 metrów dalej, strażacy z OSP odnajdują ciało 41-latki.
  • 10 marca (poniedziałek) - prokuratura ujawnia wstępne wyniki sekcji zwłok: sam wypadek najprawdopodobniej nie był bezpośrednią przyczyną śmierci, a biegli nie ustalili dokładnej godziny zgonu. Na ostateczne wyniki badań, w tym toksykologicznych, trzeba czekać do dwóch miesięcy. Śledztwo prowadzone jest w kierunku art. 155 kk (nieumyślne spowodowanie śmierci), nikomu nie postawiono zarzutów.

Magdalena Majtyka miała 41 lat. Była cenioną aktorką teatralną i filmową. Zagrała m.in. w "Panu Samochodziku i Templariuszach", "Sprawiedliwych - Wydziale Kryminalnym", "Kabarecie Śmierci", "1670", "Ojcu Mateuszu", "Pierwszej Miłości" oraz "Na Wspólnej".

Kamila Gurgul, dziennikarka Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Węgierski wywiad szpiegował opozycję? Magyar stawia ciężkie zarzuty
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Czarnek znów o fotowoltaice. "Ceny mnie zmusiły"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump ostrzega państwa NATO. "USA nigdy nie zapomni"
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Trump twierdzi, że Irańczycy "błagają" USA o porozumienie
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Orban oskarża Zełenskiego o wysłanie agentów na Węgry. "Nakaż powrót"
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przygotowywali zamachy w Europie. W Berlinie usłyszeli wyroki
Przepisy na osiedlach są jasne. Te rośliny są zakazane
Przepisy na osiedlach są jasne. Te rośliny są zakazane
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
Jest najnowsza prognoza pogody. Wiemy, kiedy w Polskę uderzy prawdziwy gorąc
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
CBA zatrzymało troje notariuszy. Chodzi o przejęcie niemal 50 mln zł
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Czarne chmury nad Braunem. Parlament Europejski zdecydował
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Uzależniła się od social mediów. Wygrała w sądzie z Metą i YouTube
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom
Surowsze kary. Minister zapowiada dokręcenie śruby pijanym kierowcom i dezinformatorom