WAŻNE
TERAZ

Ruch ws. sędziów TK. Pałac poinformuje o swojej decyzji

mariusz chłopik

Dymisja po wycieku maila. "Przekroczenie wszelkich norm"
WIDEO

Dymisja po wycieku maila. "Przekroczenie wszelkich norm"

Mariusz Chłopik poinformował na Twitterze, że rezygnuje z pełnienia funkcji pełnomocnika zarządu Legii Warszawa. Stało się to po tym, jak do sieci trafiły następne wiadomości mające pochodzić z prywatnej skrzynki mailowej szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka. Chłopik, nieformalny doradca premiera Mateusza Morawieckiego, pisze w nich o wykorzystaniu celebrytów w działaniach przeciwko środowiskom LGBT. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Grzegorz Schetyna (PO). - Hejt, którego się dopuszczał jako urzędnik państwowy, przekraczał wszelkie normy. Cała konstrukcja walki z opozycją była bardzo agresywna, bardzo hejterska, niegodna polityki, a szczególnie reprezentowania premiera czy Kancelarii Premiera. Jego podróż najpierw do Banku Pekao, a później do Legii Warszawa, jest znakiem kompromitacji, ale też ostrzeżeniem dla nas wszystkich, że ci ludzie z PiS-u czy z okolic rządu, którzy robią dużo złego w polityce, będą uciekać do biznesu, będą chować się i próbować zatrzeć swoje wstydliwe historie. Dlatego uważam, że wszystkie te afery, wszystkie te niegodne rzeczy powinny zostać ujawnione. Ci, którzy się dopuszczają takich spraw, muszą wiedzieć, że nie pozostaną bezkarni, że - tak jak pan Chłopik - będą poddani publicznej ocenie, że nie będą tego w stanie ukryć - mówił Schetyna. - Ta dymisja pokazuje, że opinia publiczna mówi: dość. Jest potwierdzeniem tego, czego wszyscy powinniśmy oczekiwać. Ludzie, którzy w taki sposób prowadzą aktywność publiczną, którzy są w polityce, w życiu publicznym, nie powinni w nim po prostu być. Cieszę się, że taka kariera ma swój koniec i mam nadzieję, że to nie jest pierwszy taki przypadek - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Afera mailowa i prośba do TVP o atak na sędziego. Polityk PO: widzimy czarno na białym
WIDEO

Afera mailowa i prośba do TVP o atak na sędziego. Polityk PO: widzimy czarno na białym

W najnowszym wycieku mailu ujawniono prośbę, którą doradca premiera miał skierować do szefostwa TVP. Chodziło o "ładne zaatakowanie" sędziego, który wydał niekorzystny wyrok dla Mateusza Morawieckiego. Jeszcze tego samego dnia w mediach prorządowych pojawiły się materiały z "zamówioną" narracją. W programie "Newsroom" WP europoseł PO postawił tezę, że maile mogły wyciec przy pomocy Pegasusa. - Myślę, że ta władza monitorowała też swoich ludzi. To, że ten rząd ma pod kontrolą media publiczne i że idzie tam partyjny przekaz, to chyba nikogo nie dziwi. To, że tak ręcznie sterują "Wiadomościami" i są gotowi atakować wymiar sprawiedliwości za wydawane wyroki jest potwierdzeniem tego, o czym opozycja mówi od lat o tzw. reformach Ziobry i trendzie tego reżimu. Chcą mieć pod kontrolą wymiar sprawiedliwości, żeby zapewnić bezkarność swoim i żeby Kurski mógł bezkarnie zarażać. Chwila moment, to jest telewizja publiczna. Ona jest finansowana z moich i państwa podatków. Teraz widzimy czarno na białym - mówił Radosław Sikorski. - Przypominam, że ta sama ekipa, Kamiński z Wąsikiem, nie tylko inwigilowała, ale zmyślała dowody na członka rządu PiS-LPR-Samoobrona, wicepremiera Andrzeja Leppera. Za to zostali skazani. Pegasus tworzy znacznie łatwiejsze warunki do inwigilowania i tworzenia dowodów. To nie jest narzędzie inwigilacji, to narzędzie kontroli - dodał.