młodzi ludzie

Młodzi nie chcą już do Warszawy. Wskazali, gdzie żyje im się lepiej
WIDEO

Młodzi nie chcą już do Warszawy. Wskazali, gdzie żyje im się lepiej

- Nie, nie chciałabym się przeprowadzić. Uważam, że jest to za duże miasto. - W Warszawie jest zgiełk, tłok, jest głośno. Warszawa jest za duża i żeby przejechać przez Warszawę potrzebowałabym z 40 minut, a tu mam 15 minut spacerem do pracy - mówili mieszkańcy Białegostoku, gdy zapytaliśmy ich o potencjalną przeprowadzkę do Warszawy. Reporter WP Marek Gorczak wybrał się na ulice Białegostoku, by zapytać młodych, czy chcieliby wyjechać ze stolicy Podlasia do stolicy Polski. Nasi rozmówcy niemal jednogłośnie uznali, że zdecydowanie wolą Białystok od Warszawy, podkreślając, że stolica jest nich zbyt dużym i zatłoczonym miastem. Głównym argumentem rozmówców Wirtualnej Polski była kwestia wysokich kosztów życia. - Myślę o tym, ale drogo tam jest. No bo w Białymstoku nie dzieje się zbyt dużo, nie oszukujmy się - przyznała na ulicy studentka. - W Warszawie są większe koszty w sumie, więc nie do końca bym tam chciała - stwierdziła kolejna rozmówczyni. Pomimo niechęci do wyjazdu do Warszawy, nasi rozmówcy znaleźli parę pozytywów życia w stolicy. - Myślę, że to ładne miasto. - Więcej się dzieje. - Dynamiczne życie kulturalne, duży wybór, duża oferta kulturalna. Wysokie zarobki i mobilność, lotniska - wyliczali Białostoczanie. Obejrzyj całą sondę, by poznać szczere opinie mieszkańców Podlasia na temat Warszawy.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Młodzi ludzie nie wytrzymali. PiS sam się o to prosił
WIDEO

Młodzi ludzie nie wytrzymali. PiS sam się o to prosił

Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło intensywną kampanię na TiKTok-u. Na oficjalnym profilu partii pojawił się film, w którym Radosław Fogiel, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, zapytał, "za co młodzi ludzie nienawidzą PiS". Pod klipem pojawiła się fala komentarzy. Postanowiliśmy pomóc posłowi i te same pytanie zadaliśmy na ulicach Warszawy. Młodzi ludzie, którzy widzieli nagranie, są oburzeni stwierdzeniem, które padło z ust Fogla. "Czy wy cokolwiek wiecie o Prawie i Sprawiedliwości? Waszą nienawiść ukształtowały teksty Cypisa i Maty. Nie wiecie nic o naszych programach, o naszej polityce, o tym, co się nam udało zrobić przez te osiem lat" - stwierdził poseł. - Rozdawanie kasy to jest program, to są rozwiązania? - odpowiada mu młody człowiekz Warszawy. - Nie słucham Cypisa i Maty - dodaje inna nasza rozmówczyni. - Cisną mi się na usta same wulgaryzmy - odpowiada kolejna. - Za naganianie na siebie wzajemnie Polaków, za szerzenie antytolerancyjnych i antyludzkich haseł w kierunku społeczności LGBT - odpowiadają posłowi kolejni pytani. Nie wszyscy zgadzają się też ze stwierdzeniem, że to "nienawiść". - Oni nie mają programu - słyszymy. Co jeszcze wymieniają młodzi ludzie? Wśród odpowiedzi padają przede wszystkim: inflacja, rozdawnictwo pieniędzy i prowadzenie antyunijnej polityki. - To, co mnie uderza, to ograniczenie praw kobiet - podkreślają szczególnie młode panie. - Za niszczenie polskiego prawa i pisanie go na kolanie po nocach, za ich podejście do aborcji, za wciąganie religii i Kościoła w politykę - wymieniają kolejni młodzi rozmówcy. - Reforma edukacji nie wniosła nic pozytywnego - odpowiada inny przechodzień. - Wprowadzenie propagandy w postaci nowego podręcznika do historii to jest patologia - stwierdza kolejny młody rozmówca spotkany na ulicach Warszawy.
Mateusz Dolak Mateusz Dolak