IPN twardo broni nowelizacji ustawy. Uważa słowa ambasador Izraela za "niestosowną ingerencję"
"Słowa dyplomaty są tym bardziej zastanawiające, że zostały wypowiedziane w Polsce, która jako pierwsza padła ofiarą niemieckiego okupanta" - czytamy w oświadczeniu Instytutu Pamięci Narodowej. To reakcja na zarzuty ze strony Izraela, które przedstawiła ambasador Anna Azari. Według Instytutu są one co najmniej przedwczesne.