"Bo dusza, proszę pana, lżejsza jest od wódki" - jak to syn adwokata wszedł między nędzę
Słyszeli Państwo o wycieczkach do slumsów? „Całkiem liczną grupą przyszliśmy sfotografować ubóstwo. Przylecieliśmy z Paryża, Frankfurtu, Warszawy, Londynu, Moskwy, Tel Awiwu, Toronto i Nowego Jorku. Można by powiedzieć: z Dalekiego Zachodu. Rzuciliśmy w hostelu Frendly’s plecaki i w recepcji przeczytaliśmy ogłoszenie dla odkrywców spod znaku Lonely Planet: True Manila! Prawdziwe oblicze Manili! Zobacz miasto niedostępne dla turystów! Free of charge!” – pisał Wojciech Tochman w swojej książce „Eli, Eli”.