Sześciolatki do szkoły?

Podstawówka od szóstego roku życia, obowiązkowa zerówka już dla pięciolatków – ministerstwo edukacji pracuje nad projektem takiej ustawy tłumacząc, że chce wyrównać szanse dla wszystkich dzieci. Psychologowie mają wątpliwości, czy maluchy poradzą sobie w szkole emocjonalnie.

Obraz
Źródło zdjęć: © SP-GW

Kasia ma dziewięć lat. Kiedy miała cztery, potrafiła składać literki i liczyć do dwudziestu. Rok później rozwiązywała rebusy językowe i radziła sobie z tabliczką mnożenia. Jednak nie takie dzieci jak Kasia miało na myśli ministerstwo, kiedy rozpoczęło pracę nad nową ustawą. Myślało raczej o Antku, który mieszka na wsi i pierwszy kontakt z literami będzie miał dopiero, gdy pójdzie do obowiązkowej zerówki.

– Chcemy wyrównywać szanse edukacyjne. Wiejskie dzieci mają trudniejszy start, choćby przez to, że niewiele z nich ma możliwość chodzenia do przedszkola – przyznaje Mieczysław Grabianowski, rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu. – Objęcie obowiązkiem szkolnym młodszych dzieci ma wpływ na ich późniejszą edukację. Zmiany chcemy wprowadzać stopniowo. Najpierw konieczne będzie upowszechnienie edukacji pięciolatków, potem obniżenie wieku szkolnego – dodaje. Kiedy takie uregulowania miałyby wejść w życie, nie wiadomo. Ministerstwo nie podaje żadnego terminu, choć zapis znalazł się w Narodowym Planie Rozwoju na lata 2007-2013.

Psychologowie i pedagodzy mają wątpliwości, czy kilkulatek poradzi sobie emocjonalnie z szybszym pójściem do szkoły. – Jestem spokojna, jeśli chodzi o rozwój intelektualny, umysłowy. Dziś dzieci są bystrzejsze niż rodzice w ich wieku. Jednak maluch może mieć problemy z emocjami, z radzeniem sobie ze stresem. Jest pod tym względem niedojrzały – przewiduje Ewa Szałaj, dyrektorka Przedszkola nr 119 przy ul. Łódzkiej we Wrocławiu. Podkreśla również, że pierwszym ruchem ministerstwa powinno być stworzenie programów nauczania dla pięcio- i sześciolatków, bo takich teraz nie ma. – Przy okazji przypomina mi się taki oto dowcip rysunkowy: dziadek odprowadza wnuczka do szkoły. Przy wejściu mówi do niego „Idź, wnusiu, idź. Odpoczniesz sobie na emeryturze”.

– Takie rozwiązanie ma plusy i minusy – uważa Kinga Skiba-Kuna, dyrektor Wydziału Nadzoru Kształcenia Podstawowego, Gimnazjalnego i Specjalnego w Kuratorium Oświaty we Wrocławiu. – Bardzo dużo dzieci pozostaje w domu i byłaby to dla nich okazja zaistnienia w grupie rówieśników, socjalizowania się. Z obniżeniem wieku szkolnego wiążą się jednak kolosalne pieniądze. Gminy mogą sobie z tym nie poradzić. Pod tym względem może to być eksperyment na samorządach. Kto zapłaci? Ministerstwo na razie nie mówi o pieniądzach. Mieczysław Grabianowski wspomina, że wraz ze zmianą przepisów musiałyby powstać nowe uregulowania finansowe. – Gdyby obniżyć wiek szkolny, rozwiązałoby to kilka naszych problemów. Na przykład wyludnione podstawówki.

Pytanie jest tylko takie, czy na pięciolatki i sześciolatki dostaniemy pieniądze z budżetu państwa, czyli subwencję oświatową? – zastanawia się Lilla Jaroń, dyrektor Wydziału Edukacji w Urzędzie Miejskim we Wrocławiu. Jaroń przewiduje, że duże miasta, takie jak Wrocław, raczej sobie poradzą. Im mniejsza gmina, tym większy kłopot. Zgadza się z tym Edward Bielec, zastępca wójta Świętej Katarzyny. – Nowe zadania idą do samorządów, pieniądze za nimi już nie. W wielu gminach subwencja oświatowa wystarcza jedynie na pensje dla nauczycieli. Do pozostałej działalności muszą dopłacać z gminnych pieniędzy – mówi Bielec. – Poza tym, czy kraje, w których dzieci znacznie szybciej poszły do szkoły, mogą się pochwalić wysokim odsetkiem geniuszy? Nic mi o tym nie wiadomo.

Komentarz:
Paweł Relikowski (tata ośmioletniej Gabrysi i pięcioletniego Grzesia):
A może lepiej zrobić na odwrót? Zamiast szybciej posyłać dzieci do szkoły, zróbmy wszystko, żeby je tam jak najdłużej zatrzymać? W szkolnej ławie uczcijmy trzydzieste piąte urodziny, wykształćmy się w czterech profesjach, z pracą nie będzie problemu. Budżet odsapnie, a zamiast emerytury wystarczy zasiłek pogrzebowy, kiedy kostucha zabierze nas z miejsca pracy.

Elżbieta Guzowska

Wybrane dla Ciebie
Bogucki: Spotkania z Putinem niestety muszą się odbywać w jakimś formacie
Bogucki: Spotkania z Putinem niestety muszą się odbywać w jakimś formacie
PiS nabrał wiatru w żagle. Wystrzał w najnowszym sondażu
PiS nabrał wiatru w żagle. Wystrzał w najnowszym sondażu
Bogucki po śmierci Łukasza Litewki. "Wielka sympatia pana prezydenta"
Bogucki po śmierci Łukasza Litewki. "Wielka sympatia pana prezydenta"
Tusk nie kryje obaw. Wskazał największy problem Europy
Tusk nie kryje obaw. Wskazał największy problem Europy
Zacznie się o 10. Nowe informacje z prokuratury ws. śmierci posła
Zacznie się o 10. Nowe informacje z prokuratury ws. śmierci posła
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
Internauci spekulują ws. śmierci Litewki. Policja wystosowała apel
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł