Szarpanina z nową burmistrz. Prokuratura zabrała głos
Prokuratura Rejonowa w Kłodzku prowadzi postępowanie sprawdzające dotyczące naruszenia nietykalności i spowodowania obrażeń radnego gminy Duszniki-Zdrój w województwie dolnośląskim. Chodzi o scysję radnego z nową burmistrz, która przerodziła się w szarpaninę w barze.
Jak tłumaczy prok. Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, postępowanie sprawdzające jest w kierunku podejrzenia przestępstwa z art. 223 par. 1 (czynna napaść na funkcjonariusza publicznego, za co grozi do 10 lat) i art. 157 par. 2 kodeksu karnego (naruszenie nietykalności cielesnej i rozstrój ciała poniżej 7 dni).
- Po przesłuchaniu zawiadamiającego, ustaleniu świadków zdarzenia i zabezpieczeniu monitoringu miejsca zdarzenia zostanie podjęta decyzja co do dalszego postępowania - przekazał prokurator.
Szarpanina radnego z nową burmistrz
Pod koniec października w Dusznikach-Zdroju doszło do szarpaniny między nową burmistrz Urszulą Karpowicz a radnym miejskim Jarosławem Kwolkiem. Obie strony różnią się w interpretacji tego, co zaszło. Całe zdarzenie zarejestrowano monitoringu restauracji, w której się spotkali. Zapis z kamery został przekazany redakcji Wirtualnej Polski. Nagranie można zobaczyć poniżej.
"Wyprowadziła prawy sierpowy". Szarpanina nowej burmistrz i radnego
Jak twierdzi Kwolek, został zaatakowany przez burmistrz, która miała wymierzyć mu cios w szczękę. - Pani burmistrz wyprowadziła prawy sierpowy w moją szczękę - mówił dla WP.
Szokująca sytuacja miała miejsce podczas rozmowy, której celem było osiągnięcie porozumienia w sprawach lokalnych inwestycji. Jednak, jak twierdzi burmistrz, radny i jednocześnie jej kontrkandydat w wyborach nie był zainteresowany konstruktywną dyskusją.
"Przyszedł, by załatwić swoje interesy. Wyciągnął kartkę, którą mi przekazał. Odczytałam głośno treść: "Sekretarz gminy zostaje w urzędzie" - napisała w oświadczeniu burmistrz. Sekretarzem gminy jest żona radnego Kwolka.
Karpowicz tłumaczy, że schowała kartkę do torebki, aby mieć dowód w ewentualnej sprawie o próby wywierania wpływu na jej decyzje. Wtedy - jak przekonuje - radny zaszedł ją od tyłu i zaczął szarpać jej torebkę, aby zabrać kartkę. Doszło do szarpaniny w lokalu, interweniowała policja.
Obie strony zapowiedziały zgłoszenie sprawy odpowiednim organom ścigania. Gdy wybuchła afera, do czasu wyjaśnienia sprawy Kwolek został zawieszony w prawach członka Koalicji Obywatelskiej.
"Zarówno w polityce, jak i w życiu społecznym takie gorszące zachowanie z obu stron jest niedopuszczalne i wymaga publicznego potępienia" - podkreślił w oświadczeniu przewodniczący Zarządu KO Powiatu Kłodzkiego, Maciej Awiżeń, komentując "skandaliczne wydarzenia w Dusznikach-Zdroju".
Źródło: Prokuratura, WP Wiadomości