W czasie trwającego od wczoraj szabatu, chasydzi po kąpieli w rytualnej łaźni - mykwie, ubrani w tradycyjne stroje modlą się przy sarkofagu cadyka Dawida, czerpiąc siły z mistycznego kontaktu z nim i prosząc go o wstawiennictwo u Boga. Swoje prośby piszą na składanych u jego grobu karteczkach przykrywanych kamieniami.
Gdy szabat zakończy się, a nastąpi to po zachodzie słońca, nadejdzie czas śpiewu i tańca. Chasydzi zgodnie z rygorystycznymi regułami swej religii wraz z koszernymi potrawami przywieźli do Lelowa także własne instrumenty muzyczne.