"Sygnał alarmowy" dla USA. Obama po zabójstwie w Minnesocie

Zabójstwo Alexa Prettiego powinno być sygnałem alarmowym dla wszystkich Amerykanów – oświadczył w niedzielę były prezydent USA Barack Obama. Mężczyzna został zastrzelony przez agentów ICE, protestując przeciwko przemocy, którą stosują w ramach prowadzenia polityki deportacyjnej administracji Donalda Trumpa.

Former President Barack Obama during a campaign event for Representative Mikie Sherrill, Democratic gubernatorial candidate for New Jersey, not pictured, in Newark, New Jersey, US, on Saturday, Nov. 1, 2025. In both the Virginia and New Jersey's governor's races, Democrats are fielding a pair of veteran Washington lawmakers with center-left voting records and national security backgrounds, whose campaigns have centered on the economy while hoping to court a potential Trump backlash. Photographer: Adam Gray/Bloomberg via Getty ImagesByły prezydent USA Barack Obama
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Eryk Kryński

Najważniejsze informacje:

  • Barack i Michelle Obama nazwali śmierć Aleksa Prettiego "druzgocącą tragedią" i "sygnałem alarmowym" dla Stanów Zjednoczonych.
  • Gubernator Minnesoty Tim Walz mówił o "punkcie zwrotnym" i krytykował działania agentów ICE.
  • Mężczyzna zginął, protestując przeciwko brutalnym praktykom agentów ICE.

Były prezydent USA Barack Obama opublikował oświadczenie w sprawie zabójstwa Alexa Prettiego w Minnesocie. W sobotę 24 stycznia mężczyzna, obywatel USA, został zastrzelony przez federalnych agentów ICE (rządowej agencji prowadzącej politykę deportacyjną administracji Donalda Trumpa). To kolejna tego typu sytuacja w przeciągu ostatnich tygodni.

We wspólnym oświadczeniu Barack i Michelle Obama podkreślili, że zabicie Prettiego to druzgocąca tragedia. W pierwszych zdaniach oświadczenia oświadczyli, że wydarzenie powinno być "sygnałem alarmowym dla wszystkich Amerykanów", niezależnie od przynależności partyjnej. Ostrzegli również, że "wiele podstawowych wartości naszego narodu jest coraz częściej atakowanych".

Tragedia w Minneapolis to "punkt zwrotny" dla kraju – ocenił gubernator Minnesoty Tim Walz. – To jest punkt zwrotny, Ameryko. Jeśli nie możemy wszyscy zgodzić się co do tego, że oczernianie amerykańskiego obywatela i szkalowanie wszystkiego, za czym stał, i proszenie nas o to, byśmy nie wierzyli w to, co widzieliśmy..., to nie wiem, co jeszcze mogę wam powiedzieć – oświadczył Walz na konferencji prasowej.

– Po czyjej stronie chcecie być? Po stronie wszechmocnego rządu federalnego, który może zabijać, ranić, grozić i porywać swoich obywateli z ulic, czy po stronie pielęgniarza ze szpitala, który zmarł, będąc świadkiem działań takiego rządu – pytał Walz.

Mężczyzna zginął, protestując przeciwko brutalnym praktykom funkcjonariuszy. Protesty w USA trwają już kilka tygodni. Zweryfikowane nagrania z Minneapolis pokazują, że Pretti podszedł do agentów ICE z telefonem, a nie z wyciągniętą bronią, jak sugerowali politycy z administracji Trumpa. Mężczyzna został powalony na ziemię, gdy próbował pomóc uczestniczce protestu spryskanej gazem pieprzowym.

Swoje oświadczenie opublikował również Bill Clinton, prezydent USA w latach 1993-2001. "W ciągu całego życia spotykamy się tylko z kilkoma momentami, w których podejmowane przez nas decyzje i działania będą kształtować naszą historię na długie lata. To jest jeden z nich. Jeśli po 250 latach zrezygnujemy z naszych wolności, możemy ich nigdy nie odzyskać" – pisał Clinton.

Komentując wydarzenia ostatnich tygodni, Clinton stwierdził, że nigdy nie spodziewał się podobnych scen w swoim kraju. "Ludzie, w tym dzieci, byli wyciągani z domów, miejsc pracy i ulic przez zamaskowanych agentów federalnych. Uczestnicy pokojowych protestów (...) byli aresztowani, bici, atakowani gazem łzawiącym, a w najbardziej dramatycznych przypadkach, takich jak Renee Good i Alex Pretti, zastrzeleni. Wszystko to jest nie do przyjęcia i nie powinno było mieć miejsca. Co gorsza, osoby sprawujące władzę nieustannie nas okłamywały, mówiły nam, żebyśmy nie wierzyli w to, co widzieliśmy na własne oczy" – pisał.

Co widać na nagraniach?

Podczas szarpaniny jeden z funkcjonariuszy krzyknął, że Pretti ma broń (miał ją zabezpieczoną w kaburze). Analiza wideo wskazuje, że chwilę później inny funkcjonariusz wyjął ów pistolet z jego kabury przy pasku i odrzucił go daleko na bok. Następnie padł strzał w plecy klęczącego i szarpiącego się mężczyzny z bliskiej odległości. Po osunięciu się Prettiego na ziemię oddano kolejne strzały; łącznie było ich dziesięć. Większość z nich padło, kiedy obezwładniony mężczyzna leżał nieruchomo na ziemi.

Komentarze przedstawicieli władz federalnych narzucają jednak inną narrację. Kristi Noem, sekretarz bezpieczeństwa krajowego z administracji Trumpa, mówiła o "akcie terroryzmu". Dowódca Border Patrol Greg Bovino sugerował zamiar dokonania masakry, wskazując na naładowaną broń i dwa magazynki. Czołowy doradca prezydenta Donalda Trumpa określił Prettiego jako terrorystę i "niedoszłego zabójcę".

Kim był Alex Pretti?

37-letni Pretti nie miał przeszłości kryminalnej oraz posiadał pozwolenie na broń palną, którego wymaga prawo stanowe w Minnesocie. Mężczyzna pracował na oddziale intensywnej terapii w miejscowym szpitalu Veterans Affairs. W relacjach sąsiadów, koleżanek i kolegów z pracy, do których dotarł "The New Yourk Times", mężczyzna był osobą przyjaźnie nastawioną do otoczenia; w relacjach personelu szpitala podkreślano, że był "pracowitym profesjonalistą, oddanym swoim pacjentom".

– Był naprawdę świetnym kolegą i naprawdę świetnym przyjacielem – powiedział gazecie dr Dimitri Drekonja ze szpitala Veterans Affairs w Minneapolis. Dodał, że łączyła ich pasja do rowerów górskich. Alex Pretti jest kolejną, po Renee Nicole Good, ofiarą protestów przeciwko działaniom agentów ICE.

Źródło: PAP / ABC News / New York Times / WP

Wybrane dla Ciebie
Rząd chce obejść weto prezydenta. Tusk nawiązał do kibiców
Rząd chce obejść weto prezydenta. Tusk nawiązał do kibiców
Nawrocki jedzie do Teksasu. Tusk: to partyjna impreza
Nawrocki jedzie do Teksasu. Tusk: to partyjna impreza
Gigantyczny pośpiech w Sejmie. Marszałek o szczegółach ws. paliw
Gigantyczny pośpiech w Sejmie. Marszałek o szczegółach ws. paliw
Proces sądowy dobiegł końca. 25-letnia Hiszpanka umrze w czwartek
Proces sądowy dobiegł końca. 25-letnia Hiszpanka umrze w czwartek
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"
"Jesteśmy gotowi". Zełenski chce się spotkać z Putinem
"Jesteśmy gotowi". Zełenski chce się spotkać z Putinem
"Prezydent nie ma wyboru". Tusk stanowczo ws. sędziów TK
"Prezydent nie ma wyboru". Tusk stanowczo ws. sędziów TK
Bojówki "polują" na Amerykanów. Ambasada w Iraku alarmuje
Bojówki "polują" na Amerykanów. Ambasada w Iraku alarmuje
Polska wprowadzi pakiet zmian w kryzysie paliwowym. Tusk o CPN
Polska wprowadzi pakiet zmian w kryzysie paliwowym. Tusk o CPN
Amerykanie wkroczą na wyspę Chark? Ekspert: "Iran będzie bezwzględny"
Amerykanie wkroczą na wyspę Chark? Ekspert: "Iran będzie bezwzględny"
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos