Świebodzice w szoku: z "kapsuły czasu" zniknął skarb
Ktoś okradł "kapsułę czasu", kulę z ratuszowej wieży, do której 220 lat temu ówcześni mieszkańcy Świebodzic włożyli pamiątki po sobie - podaje Radio Wrocław. Wewnątrz kuli miały być m.in. dokumenty i monety. Całość - zapieczętowana herbem miasta i nieotwierana. Teraz otwarto ją po raz pierwszy, przy okazji renowacji. Dokumenty są, ale - według opisu - w środku powinna być także garść złotych monet i inne precjoza.
08.04.2010 | aktual.: 08.04.2010 19:49
Po zdjęciu kuli od razu w oczy rzuciła się niezdarnie zaklejona gipsem dziura i brak herbu miasta. W środku były co prawda puszki z dokumentami, ale dokładny zapis kronikarzy mówił także o garści złotych monet. Tych nie było.
Teraz burmistrz Świebodzic chce zawiadomić prokuraturę - informuje Radio Wrocław. Prawdopodobnie do kradzieży mogło dojść podczas remontu wieży w latach 90. XX wieku.
Po renowacji kula ma wrócić na wieżę. Obecni mieszkańcy mają dołożyć do niej własne pamiątki i zapis na elektronicznym nośniku.
Ogromną, pozłacaną kulę na szczycie wieży ratuszowej w Świebodzicach zamontowano 13 maja 1781 roku. Zgodnie z zachowanymi dokumentami i kroniką miasta, w środku w dwóch metalowych puszkach zamknięto dokumenty, m.in. ręcznie pisaną kronikę, w której zawarta była relacja o wielkim pożarze w 1774 roku, urzędowe zapiski dotyczące cen, oraz XVIII-wieczne, złote monety. W czasie II wojny światowej w kulę trafiło kilka kul, ślady zostały do dziś.