Strzelanina w Minneapolis. Prokuratorzy podają się do dymisji
Sześciu prokuratorów federalnych w Minnesocie zrezygnowało z pracy z powodu nacisków Departamentu Sprawiedliwości. Powodem była sprawa wdowy po kobiecie zabitej przez agenta ICE.
Najważniejsze informacje:
- Sześciu prokuratorów zrezygnowało z pracy w Minnesocie.
- Powodem były naciski na śledztwo wobec wdowy Renée Nicole Good.
- Odejście prokuratorów skomentował Drew Evans, szef Biura Śledczego Minnesoty.
Prokuratorzy federalni z Minnesoty stają w obliczu kontrowersji związanych z decyzjami Departamentu Sprawiedliwości. Jak podaje "New York Times", sześciu z nich, na czele z Josephem H. Thompsonem zrezygnowało z pracy. Decyzja zapadła w związku z naciskami dotyczącymi prowadzenia śledztwa w sprawie działań wdowy po ofierze strzelaniny w Minneapolis.
Joseph H. Thompson, dotychczasowy zastępca prokuratora federalnego był jednym z sześciu prokuratorów, którzy zdecydowali się opuścić stanowiska. Thompson krytycznie odnosił się do próby przeprowadzenia śledztwa karnej przeciwko wdowie po Renee Nicole Good, a także odmówił udziału w dochodzeniu niezwiązanym ze strzelaniną jako kwestią praw obywatelskich.
Dziennik "New York Times" informuje, że alternatywne podejście Thompsona i jego zespołu do badania konfrontacji z agentami ICE spotkało się z negatywną odpowiedzią władz federalnych.
Rezygnacja Thompsona i jego kolegów została skomentowana przez Drewa Evansa, dyrektora Biura Śledczego Minnesoty. Evans podkreślił, że brak wsparcia ze strony Departamentu Sprawiedliwości w badaniu strzelaniny może osłabić zaufanie do służb bezpieczeństwa publicznego. "Tracimy prawdziwego urzędnika państwowego" - stwierdził Evans podkreślając, że brak rzetelnego śledztwa w tej sprawie może "podważyć zaufanie do naszych służb bezpieczeństwa publicznego".
Reszta prokuratorów, w tym Harry Jacobs, Melinda Williams i Thomas Calhoun-Lopez, również zdecydowała się na odejście z pracy, jednak nie podali oficjalnie powodów swoich decyzji.
Po strzelaninie, która miała miejsce w środę, sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem, nazwała Good "terrorystką krajową". Z kolei Becca Good wyjaśniała, że próbowały z żoną tylko wspierać sąsiadów, gdy doszło do konfrontacji z agentami ICE, co zakończyło się tragicznie. "Mieliśmy gwizdki. Oni mieli broń" - napisała Becca Good w swoim oświadczeniu.
Źródło: TVN24