Trwa ładowanie...
dqc6v3l

Stracił wszystko, bo walczył z komuną. Dostał "śmieszne" odszkodowanie

Działał w latach 80. Był opozycjonistą. Na jedną kartę postawił dom, rodzinę i pracę. Wszystko stracił. W zamian dostał rozwód oraz 1,5 roku peerelowskiego więzienia. Sąd przyznał Andrzejowi Michałowskiemu 140 tys. zł zadośćuczynienia. Wnioskował o 480 tys. zł.
Share
Stracił wszystko, bo walczył z komuną. Dostał "śmieszne" odszkodowanie
Źródło: WP.PL, Fot: Marcin Gadomski
dqc6v3l

Andrzej Michałowski w 1982 roku został skazany na pięć lat więzienia za "działalność antypaństwową". Po półrocznym odbywaniu kary wyszedł na przepustkę i ukrywał się przez następne trzy lata. Z Bogdanem Borusewiczem wspólnie wydawali ulotki i apele. Po ponownym aresztowaniu spędził rok w więzieniu.

Były opozycjonista wnioskował o 450 tys. zł odszkodowania oraz zadośćuczynienie. Mężczyzna bezprawnie spędził 18 miesięcy w więzieniu. Adwokat Michałowskiego domagał się również rekompensaty za trzy lata, kiedy jego klient ukrywał się przed SB.

Sąd podjął decyzję we wtorek. Opozycjonista otrzyma 140 tys. zł zadośćuczynienia. Wniosek adwokata o zaliczenie okresu ukrywania się został przez sąd odrzucony. Wedle słów Magdaleny Kierszewskiej, która prowadziła rozprawę, przyznanie rekompensaty za ten okres nie ma umocowania prawnego.

dqc6v3l

Pieniądze miały pomóc Michałowskiemu ukończyć książkę o swojej opozycyjnej działalności. Rozżalony mężczyzna zapowiedział odwołanie od wyroku. Uzasadnienie sądu nazwał prymitywnym. Trudno nie być rozżalonym, po tym, co zaoferowało mu życie. Przez działalność niepodległościową wszystko stracił. Został zwolniony z pracy, zabrano mu mieszkanie, rodzina się rozpadła, a żona odeszła.

Przez trzy lata ukrywał się przed SB. Działał w podziemiu. Wspierał swoich kolegów. Założył kilka tajnych drukarni i kolportował tzw. bibułę. Bardzo ryzykował. Wszystko, co opuszczało drukarnie podpisywał swoim imieniem i nazwiskiem

W czerwcu 1984 roku odbywały się wybory do rad narodowych. Wówczas zorganizował wraz z Bogdanem Borusewiczem swoją najbardziej znaną akcję. W historycznym centrum miasta, przy ul. Długiej wypuścili pomalowaną na czerwono świnię z czarnym napisem „głosuj na nas”.

Po dwóch miesiącach został ponownie aresztowany i oskarżony o szpiegostwo na rzecz USA. W 1986 roku otrzymał paszport w jedną stronę. Wyjechał do Norwegii. Tam podjął pracę i wspierał finansowo opozycję. Do Polski powrócił w 1990. W 2006 roku odznaczony został Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

dqc6v3l

Podziel się opinią

Share
dqc6v3l
dqc6v3l
Więcej tematów