Starmer reaguje na porażkę Partii Pracy. "Będę walczył"
Keir Starmer wyraził rozczarowanie po przegranych wyborach uzupełniających w okręgu Gorton i Denton. Kandydatka Partii Pracy zajęła trzecie miejsce, co wywołało wewnętrzne wątpliwości co do przywództwa Starmera.
Najważniejsze informacje:
- Kandydatka Partii Zielonych Hannah Spencer wygrała wybory uzupełniające w okręgu Gorton i Denton, zdobywając 40,7 proc. głosów.
- Laburzystka Angeliki Stogia uzyskała dopiero trzecie miejsce z wynikiem 25,4 proc., co jest dużym rozczarowaniem dla Partii Pracy.
- Wynik wyborów podważył pozycję lidera Partii Pracy Keira Starmera wewnątrz partii.
Porażka Partii Pracy w okręgu Gorton i Denton w pobliżu Manchesteru jest istotnym sygnałem zaznaczającym obecne nastroje wyborcze. Hannah Spencer, 34-letnia kandydatka Partii Zielonych i hydrauliczka, uzyskała poparcie 40,7 proc. głosujących, co jest wynikiem lepszym niż przewidywano.
Drugie miejsce zajął Matt Goodwin z partii Reform UK, zdobywając 28,7 proc. głosów, a dopiero trzecia była laburzystka Angeliki Stogia z wynikiem 25,4 proc.
Dla Partii Pracy to wynik nawet gorszy, niż sugerowały sondaże, zapowiadające wyrównaną walkę między laburzystami, Refom UK i Zielonymi.
Starmer reaguje na porażkę Partii Pracy
- To jest bardzo rozczarowujący wynik. Rządzący dość często osiągają takie wyniki w połowie kadencji, ale rozumiem, że wyborcy są sfrustrowani i niecierpliwie czekają na zmiany. Zacząłem zajmować się polityką, aby walczyć o zmiany dla tych, którzy ich potrzebują, dość późno. (...) Będę walczył o tych ludzi, dopóki mi starczy tchu - powiedział w tej sprawie Starmer.
Wezwał także do "walki ze skrajnościami w polityce po prawej i lewej stronie, z partiami, które chcą rozerwać nasz kraj". - Partia Pracy jako jedyna może zjednoczyć nasz kraj - przekonywał.
Po ogłoszeniu wyników wyborów uzupełniających w szeregach laburzystów znów zaczęły pojawiać się wątpliwości, czy aby na pewno Starmer jest właściwą osobą na stanowisku lidera.
"Ten wynik musi być sygnałem alarmowym. Czas naprawdę zacząć słuchać - i zastanowić się. Wyborcy chcą zmian, które obiecaliśmy i na które głosowali" - napisała na platformie X Angela Rayner. Jeszcze niedawno była ona zastępczynią premiera i jest wymieniana jako jedna z głównych kandydatek do jego zastąpienia.