Trump apeluje do Starmera. "Nie oddawajcie wyspy"
Prezydent USA Donald Trump zwrócił się do premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera z dosadnym apelem, by nie przekazywał Mauritiusowi wyspy Diego Garcia na Oceanie Indyjskim.
Najważniejsze informacje:
- Donald Trump zaapelował do brytyjskiego premiera o utrzymanie kontroli nad Diego Garcia.
- Trump uznał bazę na Oceanie Indyjskim za kluczową dla bezpieczeństwa USA i sojuszników.
- Biały Dom podkreślił, że stanowisko Trumpa wyznacza oficjalną politykę USA.
Prezydent USA uznaje bazę na Oceanie Indyjskim za niezbędny element obrony przeciwko możliwym zagrożeniom ze strony Iranu. Podkreślił, że decyzja o oddaniu może mieć konsekwencje dla Wielkiej Brytanii i krajów sojuszniczych.
Trump w opublikowanym wpisie skrytykował porozumienie, które zakłada cesję Wysp Czagos Mauritiusowi. "Mówiłem premierowi Zjednoczonego Królestwa Keirowi Starmerowi, że umowy dzierżawy nie są dobre, jeśli chodzi o kraje, i że popełnia wielki błąd, zawierając 100-letnią umowę dzierżawy z kimkolwiek, kto rości sobie prawo do tytułu i interesów na Diego Garcii, strategicznie położonej (wyspie) na Oceanie Indyjskim" - napisał Trump.
"Premier Starmer nie powinien, z żadnego powodu, tracić kontroli nad Diego Garcią, zawierając kruchą, w najlepszym razie 100-letnią dzierżawę. Ta ziemia nie powinna zostać odebrana Wielkiej Brytanii, a jeśli do tego dojdzie, będzie to plagą dla naszego Wielkiego Sojusznika. NIE ODDAWAJCIE DIEGO GARCII!" - kontynuował Trump.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zaznaczyła, że wypowiedzi prezydenta Trumpa należy traktować jako oficjalną politykę Stanów Zjednoczonych.
Trump czyha na wyspę Diego Garcia?
W maju 2025 r. gabinet Starmera doprowadził do finalizacji porozumienia wynegocjowanego jeszcze przez poprzedni rząd w Londynie, dotyczącego przekazania Mauritiusowi archipelagu Czagos.
Jak argumentował premier, Wielka Brytania nie miała realnych szans na wygraną w ewentualnym sporze przed międzynarodowym trybunałem. Już w 2019 r. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w niewiążącej opinii stwierdził, że Londyn powinien zwrócić wyspy Mauritiusowi.
Początkowo Trump poparł umowę zawartą przez Starmera, jednak później - w kontekście starań o przejęcie Grenlandii od Danii - określił ją jako "akt wielkiej głupoty".
Wykorzystał też ten przykład jako dowód na to, że Stany Zjednoczone muszą sprawować pełną suwerenność nad Grenlandią, ponieważ tylko takie rozwiązanie miałoby zapewnić trwałą obecność wojsk USA na największej wyspie świata.