Sprawa Kajetana P. wraca do sądu. 10 lat po szokującej zbrodni
Po dekadzie od zabójstwa lektorki włoskiego obrona Kajetana P. złożyła kasację. Sąd Najwyższy wyznaczył posiedzenie na 12 marca 2026 r. Sprawa dotyczy m.in. diagnozy schizofrenii i składu sędziowskiego w apelacji.
Najważniejsze informacje:
- Kasacja obrońcy Kajetana P. trafiła do Sądu Najwyższego; posiedzenie wyznaczono na 12 marca 2026 r.
- Kajetan P. odsiaduje dożywocie; może ubiegać się o warunkowe zwolnienie w 2041 r.
- Spór dotyczy poczytalności sprawcy w chwili zbrodni i diagnozy psychiatrycznej po osadzeniu.
12 marca 2026 roku Sąd Najwyższy zajmie się kasacją wniesioną przez obrońcę Kajetana P. skazanego na dożywocie za brutalne zabójstwo 30-letniej Katarzyny J. Wniosek został złożony na początku 2024 roku i opiera się m.in. na nowej diagnozie psychiatrycznej skazanego oraz na zarzucie, że w składzie sądu apelacyjnego orzekali tzw. neosędziowie. Sprawa, mimo prawomocnego wyroku, wciąż więc pozostaje otwarta.
Obrona powołuje się na rozpoznanie u P. schizofrenii hebefrenicznej, które postawiono już po osadzeniu go w zakładzie karnym w Rawiczu, na oddziale terapeutycznym. Jak wynika z dokumentacji więziennej, początkowo sprzeciwiał się leczeniu farmakologicznemu, jednak po decyzji sądu rozpoczął terapię, a lekarze odnotowali poprawę jego funkcjonowania.
10 lat po szokującej zbrodni
Do zbrodni doszło niemal równo 10 lat temu, 3 lutego 2016 roku, w mieszkaniu przy ul. Potockiej w Warszawie. Śledczy ustalili, że Kajetan P. umówił się z Katarzyną J. na lekcję języka włoskiego. Zabił kobietę nożem, rozczłonkował ciało i próbował zatrzeć ślady, podpalając torby, w których je ukrył. Po ucieczce przez Berlin, Włochy i Maltę został zatrzymany po 11 dniach przez tzw. łowców cieni.
Proces ruszył w 2018 roku, a jego kluczowym elementem był spór biegłych o poczytalność oskarżonego. Pierwszy zespół uznał go za niepoczytalnego, drugi – za osobę o znacznie ograniczonej poczytalności. W 2021 roku Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Kajetana P. na dożywotnie pozbawienie wolności. Dwa lata później Sąd Apelacyjny utrzymał wyrok, wskazując na zaburzenia osobowości typu schizotypowego i ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem przy jednoczesnym zachowaniu świadomości znaczenia czynu.
Podczas przesłuchań P. prezentował skrajne poglądy. Twierdził m.in., że "ludzkie życie nie jest więcej warte od komara" oraz że "człowiek zasługuje, żeby być potraktowany jak świnia, którą zarzyna się na obiad". Biegli trzeciego zespołu ocenili jednak, że wokół zbrodni i ucieczki podejmował liczne racjonalne decyzje. Sędzia SA Izabela Szumniak w uzasadnieniu wyroku podkreśliła, że nie miał zniesionej świadomości znaczenia swojego czynu.
Zgodnie z prawomocnym wyrokiem Kajetan P. może ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 25 latach, czyli w 2041 roku. O tym, czy sprawa zostanie ponownie otwarta, zdecyduje Sąd Najwyższy podczas posiedzenia zaplanowanego na 12 marca 2026 roku.
Źródło: "Fakt"