Spotkanie z Braunem i Piskorskim. Seminarium wycofuje zgodę
Spotkanie z Grzegorzem Braunem i Mateuszem Piskorskim w Szczecinie miało odbyć się w Arcybiskupim Wyższym Seminarium Duchownym. Kuria informuje, że zgodę wydano przez pomyłkę. Organizatorzy nie podali nowej lokalizacji.
Najważniejsze informacje:
- Plakat zapowiadał wydarzenie w Arcybiskupim Wyższym Seminarium Duchownym o godz. 18.
- Kuria przekazała, że seminarium wyraziło wstępną zgodę, myśląc o spotkaniu opłatkowym; miejsce jest już nieaktualne.
- Nie wiadomo, gdzie finalnie odbędzie się spotkanie z Grzegorzem Braunem i Mateuszem Piskorskim.
Według zapowiedzi na profilu Korony Szczecin wydarzenie ma połączyć wizytę europosła Grzegorza Brauna z promocją książki Mateusza Piskorskiego. Na dołączonym plakacie wskazano Arcybiskupie Wyższe Seminarium Duchowne i godzinę 18. Redakcja Onet skontaktowała się z seminarium. Mężczyzna, który odebrał telefon, stwierdził krótko: - Sprawa jest nieaktualna - przekazał rozmówca, po czym zakończył rozmowę.
Dlaczego seminarium wycofało zgodę na wydarzenie?
Z ustaleń KAI wynika, że seminarium wstępnie zgodziło się na użyczenie refektarza, uznając, że chodzi o spotkanie opłatkowe. Kuria przekonuje, że arcybiskup został "wprowadzony w błąd".
Jak podają źródła kościelne, zgoda miała dotyczyć spotkania o charakterze opłatkowym, a nie polityczno-promocyjnym. Po doprecyzowaniu planów organizatorów seminarium wycofało się z udostępnienia sali. Nadal nie wiadomo, gdzie wystąpią Grzegorz Braun oraz lokalny działacz Korony, Grzegorz Piątkowski.
Organizatorzy nie ogłosili nowego miejsca, a spotkanie nadal zapowiadane jest jako prezentacja najnowszej książki Mateusza Piskorskiego "Ostatni więzień Rakowieckiej".
Kontrowersje wokół Piskorskiego
Wydarzenie w Szczecinie ma służyć promocji książki Piskorskiego, która – według zapowiedzi – opisuje jego doświadczenia z aresztu. W 2015 r. polityk założył prorosyjskie ugrupowanie "Zmiana".
Kontrowersje budzą zarówno goście, jak i wyboru miejsca. Mateusz Piskorski był w 2016 r. zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. Spędził w areszcie blisko trzy lata i wyszedł w 2019 r. po wpłaceniu 200 tys. poręczenia. Publicznie prezentuje prorosyjskie poglądy i występował w prokremlowskich mediach, m.in. w Sputniku i RT.
Źródło: wiadomosci.onet.pl