Spór o program SAFE. PiS oskarża rząd o wykorzystywanie wojskowych
Trwa spór o finansowanie dla polskiej obronności z unijnego programu SAFE. Do gorącej dyskusji w tej sprawie doszło w studiu Polsatu News. Poseł PiS Radosław Fogiel zarzucił rządowi wykorzystywanie wojskowych do promowania swojego programu. W odpowiedzi poseł KO Zbigniew Konwiński stwierdził, że Fogiel z "pogardą" mówi o polskich żołnierzach.
Najważniejsze informacje:
- Sejm przyjął ustawę o SAFE; przeciw byli posłowie PiS i Konfederacji.
- Polska ma otrzymać 43,7 mld euro pożyczki na obronność w ramach programu SAFE.
- W studiu Polsat News doszło do ostrej wymiany między KO, PiS i Konfederacją o rolę wojska w debacie.
W piątek 13 lutego Sejm uchwalił ustawę, która ma umożliwić Polsce wykorzystanie funduszy z unijnego programu SAFE. Polska miałaby utrzymać 43,7 mld euro pożyczek na korzystnych warunkach w celu rozwój swojej obronności i przemysłu zbrojeniowego. Projekt poparły kluby Koalicji Obywatelskiej, Nowej Lewicy, PSL i Polski 2050, a przeciwko były klub Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja.
Program SAFE był jednym z głównych tematów rozmowy w niedzielnym programie Polsat News. Poseł Konfederacji Krzysztof Bosak sprzeciwiał się wykorzystywaniu funduszy z SAFE. Twierdzi że "narzucone przez Unię Europejską wymogi wydania tego zadłużenia są absurdalne". Z kolei Poseł PiS Radosław Fogiel mówił, że Polska jako wschodnia granica Unii powinna otrzymać granty, a nie pożyczki, zwłaszcza na działania związane z Tarczą Wschód.
- Polska jest wschodnią granicą Unii Europejskiej. I gdyby w związku z tym Unia Europejska podjęła decyzję, że dofinansowuje grantowo, nie pożyczkowo, wszystkie działania związane z Tarczą Wschód, ja bym przyklasnął. Niestety tak nie jest - mówił Fogiel.
Poseł PiS oskarżał rząd o zmuszanie wojskowych do promocji swojego programu politycznego. Stwierdził, że rząd wykorzystuje temat żołnierzy do budowania społecznego poparcia dla programu. - Jeżeli minister obrony wysyła swojego podwładnego wojskowego do mediów, to przecież wiadomo, że on nie ma wyjścia, tylko musi bronić [programu SAFE] - mówił.
Fogiel nawiązywał do wywiadu udzielonego przez szefa Agencji Uzbrojenia gen. bryg. Artura Kapeli. Podczas rozmowy generał bronił programu SAFE i twierdził, że przyczyni się on do wzmocnienia polskiej obronności. Wcześniej szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz zarzucał Ministerstwu Obrony Narodowej "poważne nadużycie" w tej sprawie.
Przeciwne stanowisko zajął poseł KO Zbigniew Konwiński odrzucając tezę, że rząd miałby kazać oficerom promować program SAFE. Podkreślał, że nie należy kwestionować ekspertyzy wojskowych w debacie o bezpieczeństwie.
Konwiński odpierał te zarzuty, wskazując na konieczność oddzielenia sporu politycznego od oceny wojskowych w sprawie programu, który wpłynie na ich pracę i tym samym na polską obronność. Konwiński stwierdził, że Fogiel z "pogardą" mówił o wojskowych.
Decyzja Nawrockiego. Czym jest program SAFE?
Instrument SAFE to unijny program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia – w postaci m.in. niskooprocentowanych pożyczek – przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie.
W sumie program SAFE zawiera 150 mld euro, a Polska ma być jego największym beneficjentem w całej Unii Europejskiej. Wykorzystywaniu funduszy z programu przeciwstawiają się Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja. Politycy koalicji rządzącej przekonują, że program w znaczącym stopniu wzmocni Polską obronność w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.
Aby Polska mogła wykorzystać unijne fundusze, ustawa musi zostać wpierw podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego. W niedawnej rozmowie w Polsat News szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz podkreślał, że nie wie, jaka będzie decyzja prezydenta.
Źródło: Polsat News / Onet